czwartek, 5 listopada 2015

Alfons Mechlin proboszcz w trudnych komunistycznych czasach

Ks. Alfons Mechlin.
W Polsce po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku komunistyczne władze koncentrowały się przede wszystkim na zniszczeniu opozycji politycznej (PPS, PSL) oraz likwidacji polskich patriotów walczących o przywrócenie władzy prawowitemu rządowi polskiemu w Londynie. W 1948 roku komunistyczna Polska Partia Robotnicza (PPR) wchłonęła Polską Partię Socjalistyczną (PPS), z czego narodziła się Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR), która do 1989 roku rządziła Polską i we wszystkim była posłuszna władzom w Moskwie. Głównym celem komunistów było wychowanie Polaków w duchu socjalistycznym i ateistycznym. Chciano stworzyć posłuszne władzy społeczeństwo, które nie potrzebuje Kościoła katolickiego i własności prywatnej. Władze nie doceniły przywiązania Polaków, a szczególnie mieszkańców Pomorza i Ziemi Lubawskiej do wiary katolickiej. Kościół w okresie PRL-u walczył o polskość równie mocno jak pod zaborami, a najlepszym tego dowodem jest poufna informacja złożona 26 lutego 1968 roku na posiedzeniu egzekutywy KP PZPR (Komitetu Powiatowego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej), w której ówczesny sekretarz w następujący sposób oceniał rolę Kościoła katolickiego na Ziemi Lubawskiej:  „Z powiatu nowomiejskiego wywodziło się wielu księży i biskupów. Dziś jeszcze wiele rodzin posiada krewnego – księdza czy krewną – zakonnicę. Ten cały kompleks historycznych wydarzeń spowodował sytuację, w której ludność powiatu została całkowicie podporządkowana Kościołowi”.

Kolejnym przykładem bezsilności komunistów wobec silnej wiary Polaków jest dyskusja, do której doszło na konferencji sprawozdawczo – wyborczej PZPR obradującej 3 lutego 1962 roku w Nowym Mieście Lubawskim. Tematem dyskusji było m.in. ateistyczne wychowywanie dzieci w szkołach oraz kontrowersyjna sprawa usunięcia religii ze szkół. Jeden z dyskutantów stwierdził, że rząd powinien brać przykład z Kościoła, który potrafi przyciągać do siebie tłumy. „Gdy odbywa się procesja to Kościół potrafi zorganizować społeczeństwo, my natomiast (…) nie potrafimy nawet zorganizować „uczciwej zabawy” dla społeczeństwa podczas uroczystości 1 Maja”. Innym ciekawym przykładem sukcesów Kościoła jest opinia sekretarza Komitetu Powiatowego (KP) PZPR wyrażona 1968 roku: „(…) pomimo upływu 23 lat, podczas których ówczesne władze prowadziły mniej lub bardziej otwartą politykę antykościelną, w sytuacji Kościoła jak gdyby nic się nie zmieniło. Cała ta polityka okazała się po prostu nieskuteczna. Prowadzone z dużym nakładem sił i środków kampanie antykościelne (…) trafiały w próżnię, nie tylko nie osłabiły Kościoła, ale wręcz przeciwnie, jego pozycja uległa wzmocnieniu”.

Od połowy 1948 roku stosunki Państwo – Kościół zaczęły się „ochładzać”. Władze denerwował fakt, że uroczystości religijne gromadzą wielkie rzesze wiernych, a większość duchownych z Ziemi Lubawskiej czynnie angażuje się w rozmaite społeczne inicjatywy mające charakter charytatywny. Najbardziej wyrazistym duchownym tamtych lat był nowomiejski proboszcz (od 1945 do 1986 roku) ks. Alfons Mechlin, który nie bał się krytykować publicznie władzy. Represjonowany podczas II wojny światowej, aresztowany w październiku 1939 roku i przetrzymywany w więzieniu w Lidzbarku Welskim, a następnie przewieziony do więzienia w Oborach, obozu w Stutthofie i na końcu do Sachsenhausen, wówczas jeszcze wikariusz w Chojnicach stał się silnym człowiekiem, który nie boi się mówić tego, co myśli. Od 14 grudnia 1940 roku więziono go w obozie koncentracyjnym w Dachau, w którym z numerem 22803 czekał na śmierć. Zwolniono go 30 sierpnia 1941 roku dzięki interwencji komisarza biskupiego dla powiatu lubawskiego ks. Jana Mantheya.

Ks. bp K. J. Kowalski w Nowym Mieście Lubawskim w 1946 roku. Obok biskupa siedzi ówczesny starosta Stanisław Przybysz. 


W 1945 roku ks. Mechlin został proboszczem w Nowym Mieście Lubawskim. Swoją funkcję pełnił przez 40 lat do 1986 roku. Dzięki niemu w miasteczku swoją działalność rozpoczęła Polska Organizacja Młodzieży Katolickiej, która dbała o duchowy rozwój młodych ludzi. Poza tym pełnił on obowiązki prezesa Oddziału Caritas w Nowym Mieście Lubawskim. Dzięki niemu przedszkole Caritas funkcjonowało tu do końca lat osiemdziesiątych.  Patriotyczna działalność nowomiejskiego proboszcza musiała złościć władze komunistyczne, czego wyrazistym dowodem jest fakt, że w 1949 roku władze polityczne i państwowe zorganizowały w powiecie nowomiejskim 52 wiece, na których podejmowano różne antykościelne rezolucje.

Dzięki prałatowi Mechlinowi parafia nowomiejska stała się centrum różnego rodzaju działalności charytatywnej. Dożywiano potrzebujących, m. in. z paczek UNRRA oraz z pozostawionych przez Niemców magazynów spożywczych. W maju 1945 roku nowomiejski proboszcz założył Kuchnię Parafialną (tzw. Ludową) dla najbiedniejszych. Jego największym marzeniem była odbudowa klasztoru w Łąkach Bratiańskich, dawniej zwanego „Częstochową Północy” i reaktywacja ruchu pielgrzymkowego na tych terenach. Niestety ustrój polityczny, w którym przyszło mu żyć nie pozwolił na realizację tych marzeń. Z inicjatywy Ks. Mechlina w latach 60 – tych w całości odnowiono nowomiejską bazylikę oraz uporządkowano cmentarz parafialny.  Funkcję proboszcza pełnił do 1 października 1986 roku, a zmarł 12 września roku 1991. Jego następcą na posadzie proboszcza był ks. mgr Stefan Rejewski.


Ciekawostka:
Na początku lat 60-tych w nowomiejskim kościele były prowadzone prace konserwatorskie na dużą skalę. Konserwowano m.in. freski w nawie głownej. Proboszczem był wówczas Alfons Mechlin (ur. 1905 - zm. 1991). Proboszcz z lat 1945 - 1986 sprzedał wówczas ziemię należącą do parafii. W tamtym czasie oczyszczano malowidła w prezbiterium i nawie głównej za pomocą suchego chleba. Najstarsi mieszkańcy miasta pamiętają jak ksiądz z ambony wzywał mieszkańców do znoszenia suchego chleba dla konserwatorów. W 2012 roku dr Jacek Stachera (adiunkt, Pracownia Konserwacji i Restauracji Rzeźby Polichromowanej i Rzemiosła Artystycznego - UMK w Toruniu) nadzorujący ówczesne prace konserwatorskie podkreślał, że znoszenie suchego chleba nie jest już konieczne, ponieważ konserwatorzy mają tzw. gumki chlebowe służące do oczyszczania malowideł.

Jako kolejną ciekawostkę można dodać, że na początku lat 60-tych konserwatorzy korzystali z drewnianych rusztowań. W XXI wieku każdy, kto widział solidne, metalowe rusztowania, które w kościele w Nowym Mieście Lubawskim wynosiły konserwatorów pod same sklepienie nawy głównej, może tylko próbować sobie wyobrazić jak niebezpieczne i ryzykowne musiało być korzystanie w czasach komunistycznych (i dawniejszych) z drewnianych rusztowań.



Autor: Tomasz Chełkowski
ziemialubawska885@gmail.com




Wszelkie prawa zastrzeżone
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

środa, 4 listopada 2015

Barokowe kościoły w granicach Ziemi Lubawskiej

Zanim opublikuję kolejny rozdział powieści chciałbym Wam przybliżyć historię drewnianych kościołów, które od dzieciństwa zachwycały mnie swym pięknem. Są to nasze drewniane „perełki, stanowiące dla turystów zwiedzających Ziemię Lubawską łakomy kąsek. Posiadam wiele zdjęć ze swoich wycieczek po mojej Małej Ojczyźnie, dlatego poza opisami mogę Wam pokazać jak ładne są te kościoły. Zbudowano je między XVI – XVIII wiekiem. Jeden z nich znajduje się w Lubawie, a pozostałe w okolicznych wsiach: w Rożentalu, Radoszkach, Tylicach, Szwarcenowie, Boleszynie, Złotowie i we wsi Rumian. Świątynie te stanowią tutejszą reprezentację sakralnej architektury barokowej.



Kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie


Kościół filialny pw. św. Barbary 
Na szczególną uwagę zasługuje kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie, przez miejscową ludność zwany szpitalnym. Wzniesiono go w latach 1770 – 1779 na miejscu dawnego kościoła i szpitala pw św. Jerzego. Jest to kościół drewniany o konstrukcji zrębowej z późnobarokowym pięknym ołtarzem głównym, który tworzy zwartą całość wraz z otaczającymi go ołtarzami bocznymi. Budowla stoi na kamiennej podmurówce i jest jednonawowa. W tym jednonawowym korpusie wydzielone jest prezbiterium do boków, którego przylegają zakrystia oraz skarbiec. Od strony wschodniej przylega do świątyni prostokątna wieża o konstrukcji zrębowej, a na jej hełmie wisi chorągiewka z datą 1811 r. Kościół stanowi przykład wysokiego poziomu miejscowych rzemieślników. Duże wrażenie robi sześć cynowych świeczników oraz ambona z XVIII wieku, olbrzymia ręcznie wykonana kłódka oraz wisząca pod stropem finezyjna późnobarokowa tęczowa belka, na której widnieje Grupa Ukrzyżowania. Poza tym na konsolach w nawie znajdują się rzeźby św. Jana Nepomucena i św. Jerzego. Na drewnianej wieży znajduje się, lany w Gdańsku zabytkowy dzwon z 1716 roku. Całość upiększają organy o zewnętrznej oprawie neorenesansowej. Wystrój kościoła bez wątpienia zalicza się do najpiękniejszych wnętrz barokowych na terenie województwa warmińsko – mazurskiego. Niestety nie udało mi się wejść do środka.



Kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie

Kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie, przez miejscową ludność zwany szpitalnym. Wzniesiono go w latach 1770 – 1779 na miejscu dawnego kościoła i szpitala pw św. Jerzego












Kościół pw. św. Wawrzyńca we wsi Rożental


Kolejna świątynia znajduje się we wsi Rożental, kilka km na północny – wschód od Lubawy. Zbudowany w 1761 roku kościół jest drewniany, wzniesiony w konstrukcji zrębowej, odeskowany i olistwowany. Jest to prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych przykładów drewnianego budownictwa sakralnego w całej Polsce. W XIX wieku jednonawową świątynię z wieżą frontową poszerzono o kaplice boczne. We wnętrzu znajduje się pięć gotyckich rzeźb z końca XV w. oraz dwa późnogotyckie kielichy z początku XVI w. Przepiękne organy o późnobarokowej zewnętrznej oprawie, rozbudowanej na początku XX w oraz późniejsze wyposażenie instrumentu zwiększają atrakcyjność barokowego kościółka. Kolejną atrakcję stanowią dwa konfesjonały z końca XVIII wieku, dwa barokowe feretrony z obrazami św. Jana Nepomucena i św. Franciszka zdejmującego ciało ukrzyżowanego Jezusa oraz św. Wawrzyńca i Matki Boskiej Różańcowej.


Kościół pw. św. Wawrzyńca we wsi Rożental na Ziemi Lubawskiej.



Zbudowany w 1761 roku kościół we wsi Rożental, kilka km na północny - wschód od Lubawy. Moim zdaniem jest to jeden z najpiękniejszych okazów drewnianego budownictwa sakralnego w całej Polsce.
















Kościół pw. Św. Barbary we wsi Złotowo

Na wschód od Lubawy znajduje się wieś Złotowo, w której stoi przepiękny barokowy kościółek pw. Św. Barbary datowany na rok 1725. Świątynię wzniesiono na planie wydłużonego ośmioboku, od strony południowo – wschodniej zbudowano zakrystię, a od zachodniej kruchtę. Na terenie przykościelnym od wschodu znajduje się wzniesiona w 1896 roku murowana dzwonnica. Wnętrze świątyni zdobią barokowe zabytki takie jak ołtarz główny z początków XVIII wieku, z dwoma XIX wiecznymi obrazami w retabulum, ołtarz boczny, w którym wiszą datowane na 1618 rok obrazy przedstawiające św. Sebastiana, św. Mikołaja, św. Anny Samotrzeć oraz obraz Zmartwychwstania.

Na wschód od Lubawy znajduje się wieś Złotowo, w której stoi przepiękny barokowy kościółek pw. Św. Barbary zbudowany w roku 1725.





 Zdjęcia kościoła we wsi Złotowo.







 Próba zrobienia zdjęcia wnętrza kościoła w Złotowie.











Kościół pw. św. Barbary w Rumianie

Kolejny drewniany kościół pw. św. Barbary znajduje się w Rumianie, wsi lokowanej nad jeziorem o tej samej nazwie, na południowy – wschód od Złotowa. Jest to zarazem najdalej wysunięte na wschód jezioro i wieś Ziemi Lubawskiej. Tutejsza parafia powstała w XVI wieku. Na początku wierni modlili się w kamiennej kaplicy, którą w XVII wieku ks. Miecznikowski poszerzył o ściany z drzewa. W 1647 roku w Rumianie zbudowano pierwszą szkołę z drzewa, w której na posadzie nauczyciela zatrudniono miejscowego organistę. Do dramatycznych wydarzeń doszło na początku XVIII wieku, a dokładnie w roku 1710, kiedy wybuchła morowa zaraza. Zmarł wówczas ks. proboszcz Samuel Lniski oraz 85 parafian. Kościół widoczny na zdjęciu wzniesiono w latach 1713 – 1714. Wnętrze wyposażył ks. Franciszek Nietzlichowski, który ufundował wspaniałe polichromie oraz ołtarze. Drewniany kościół o konstrukcji zrębowej wzniesiono na kamiennym cokole. Do korpusu od południa przylega kruchta boczna oraz zakrystia. Od zachodu kościółek ozdabia kwadratowa wieża zwieńczona blaszanym hełmem z sześcioboczną latarnią. We wnętrzu znajduje się barokowy oraz renesansowy wystrój, z którego na pierwsze miejsce wysuwa się późnorenesansowy ołtarz Św. Krzyża, barokowy ołtarz św. Rocha oraz XVIII wieczny ołtarz główny. Poza tym o wyjątkowości tej świątyni świadczy krypta grobowa, w której znajdują się zmumifikowane zwłoki duchownego udostępniona dla wiernych.




Drewniany kościół pw św. Barbary w Rumianie


Drewniany kościół pw św. Barbary w Rumianie

































Ostatnie zdjęcie kościoła we wsi Rumian.



Kościół pw. św. Marcina w Boleszynie


Niezwykle urokliwa świątynia znajduje się w Boleszynie, wsi leżącej między Nowym Miastem Lubawskim i Lidzbarkiem Welskim. Tamtejszy drewniany kościół pw. św. Marcina wzniesiono w latach 1721 – 1722 w miejscu poprzedniego, który spłonął – prawdopodobnie podczas wojny polsko – szwedzkiej z lat 1655 – 1660 (Potop szwedzki). W 1739 roku dokonano gruntownej przebudowy. W ołtarzu głównym znajduje się uznawany za cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej namalowany przez nieznanego autora. Obraz jest zasłaniany obrazem Matki Bożej Różańcowej. Temu cudownemu obrazowi wieś prawdopodobnie zawdzięcza swoją obecną nazwę. Według legendy ochronił On okolicznych mieszkańców przed epidemią cholery, która wybuchła na przełomie XVII i XVIII wieku. Parafianie żarliwie modlili się wówczas przed cudownym obrazem, dzięki czemu epidemia ominęła ich miejscowość. Od tamtej pory kult Matki Bożej Bolesnej zaczął się szybko rozszerzać, a wierni złożyli śluby, że co roku w drugą niedzielę października będzie odprawiana msza święta dziękczynna za cudowne ocalenie wsi.


Drewniany kościół pw. Św. Marcina w Boleszynie jest jednonawowy, wzniesiony z drewna sosnowego, na planie prostokąta z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. W XIX w. do nawy głównej dobudowano skarbczyk oraz zakrystię. Kościół jest przykryty dachem dwuspadowym, a prezbiterium dachem pięciospadowym. Ok. stu metrów na północ od świątyni znajduje się drewniana kapliczka św. Huberta. Zbudowana w połowie XVIII w, na kamiennej podmurówce w konstrukcji zrębowej. Kaplicę pokrywa dach namiotowy, a w jej wnętrzu znajduje się obraz św. Huberta z 1901 roku.



We wnętrzu kościoła w Boleszynie znajduje się wiele wspaniałych, głównie barokowych zabytków, które są niezwykle urokliwe. Na pierwsze miejsce wysuwa się umieszczony w ołtarzu głównym piękny obraz Matki Boskiej Bolesnej. Jest to jeden z nielicznych zabytków uratowanych podczas pożaru pierwszego kościoła. Przedstawia Matkę Boską z rękami wzniesionymi ku Niebiosom. Na Golanach cierpiącej dziewicy spoczywa bezwładnie jej ukochany Syn. Obraz zdobią bogate korony, srebrna sukienka, sznury, perły oraz korale. Dookoła obrazu wisi ok. 70 wotywnych plakiet. Parafianie wierzą w cudowną moc tego obrazu i przypisują mu liczne cuda, które za przyczyną miejscowego proboszcza ks. Ludwika Łęgowskiego zaczęto spisywać na początku XVIII w. Udokumentowało około czterdzieści cudownych łask, których doznano w Boleszynie. Wszystkie spisano pod przysięgą. W tym miejscu należy podkreślić, że w XVIII wieku ludzie poważnie podchodzili do takich spraw przysięga przed Bogiem. Tak, więc każdy, kto próbuje podważyć prawdziwość cudów z Boleszyna, Lip lub Łąk Bratiańskich powinien się zastanowić dwa razy zanim zaatakuje wiarę, która dla wielu okolicznych mieszkańców wciąż odgrywa kluczowe znaczenie w codziennym życiu.

Ks. Łęgowski spisywał wszystkie cuda w obecności kilku, czasem kilkunastu kapłanów w specjalnej księdze. Wszyscy świadkowie składali swoje podpisy pod opisem każdej łaski. Księga ta przetrwała w aktach parafialnych do naszych czasów. Jednym z kilkudziesięciu spisanych w niej cudów uzdrowienie Wincentego Koperka w 1747 roku. Koperek był biednym sługą, który chodził o kulach z powodu jakiejś choroby nóg. Pewnego razu wybrał się do Boleszyna, wlókł się cały tydzień z okolicznej wsi, a po dotarciu na miejsce wrócił do domu o własnych nogach.

Poza obrazem Matki Boskiej Bolesnej we wnętrzu kościoła pw. Św. Marcina w Boleszynie znajduje się: XVIII wieczna srebrna monstrancja w kształcie słońca, obraz św. Walentego z przełomu XVII – XVIII w. oraz drewniana rzeźba gotycka Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XV w. Maryja na obrazie jest ustawiona frontalnie, ubrana w obcisłą suknię oraz spływający z ramion płaszcz. Na głowie ma welon, a na lewej ręce trzyma nagie Dzieciątko o szeroko rozłożonych rączkach. Kolejnym zabytkiem ozdabiającym wnętrze kościoła jest kielich rokokowy wykonany przez Karola Magierskiego w drugiej połowie XVIII wieku w Toruniu, stara chrzcielnica oraz regencyjny krzyż relikwiarzowy z drugiej połowy XVIII wieku.





Kościół pw św. Marcina w Boleszynie, wsi leżącej między Nowym Miastem Lubawskim i Lidzbarkiem Welskim. Drewnianą świątynię wzniesiono w latach 1721 – 1722 w miejscu poprzedniej, która spłonęła – prawdopodobnie podczas wojny polsko – szwedzkiej z lat 1655 – 1660 (Potop szwedzki).

Boleszyn. Ołtarz główny z opuszczonym obrazem Matki Boskiej Różańcowej.

Boleszyn. Ołtarz główny z odsłoniętą Matką Boską Bolesną.





















Niestety nie mam ładnych zdjęć kościołów w Tylicach, Szwarcenowie i Radoszkach. Teraz dodam opis, a w przyszłości wzbogacę go o urokliwe kadry...


Na północny – zachód od Nowego Miasta Lubawskiego nad Jeziorem Trupel, do którego wpływa rzeka Osa znajduje się wieś Szwarcenowo, a w niej drewniany barokowy kościół pw. św. Mikołaja. Obecną świątynie zbudowano w 1721 roku na miejscu dawnej, również drewnianej, która niestety spłonęła w roku 1414. Obecny kościół o konstrukcji zrębowej w całości zbudowano z drewna, na kamiennej podmurówce. W przeciwieństwie do pozostałych tu znajdują się trzy nawy oraz zamknięte trójbocznie prezbiterium ze składzikiem od strony północnej i zakrystią od strony południowej. Wieża wraz ze schodami prowadzącymi na chór znajduje się od strony zachodniej. We wnętrzu świątyni znajdują się dwie krypty – jedna pod prezbiterium, a druga pod wieżą. Ołtarz główny (regencyjny) oraz dwa ołtarze boczne są datowane na XVIII wiek. W prawym ołtarzu bocznym znajduje się barokowy obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem (XVII w.). Kolejnym arcydziełem zdobiącym kościół jest późnobarokowa ambona oraz renesansowy dzwon odlany w 1599 roku. W ołtarzu bocznym widnieje obraz Matki Boskiej Szkaplerznej, fundacji Marii Sybilli z Wilczewskich Kleszczyńskiej w 1744 roku. Obraz zdobi rokokowa sukienka.

W Tylicach lokowanych na wschód od Nowego Miasta Lubawskiego stoi kolejny drewniany kościół pw. św. Michała Archanioła. Świątynia jest trójnawowa, wzniesiona na kamiennej podmurówce z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. Do ściany korpusu przylega kruchta boczna oraz wieża od strony zachodniej. We wnętrzu tego urokliwego kościółka znajduje się wiele – przeważnie późnobarokowych – zabytków. Ołtarz główny datuje się na pierwszą połowę XVIII wieku. Ponad to kościół zdobi barokowa ambona, regencyjna chrzcielnica, ołtarz boczny oraz dwie kropielnice granitowe. Kolejną atrakcję stanowi obraz przedstawiający Szymona apostoła namalowany w drugiej połowie XVIII wieku oraz obraz św. Ignacego Loyoli i św. Antoniego Padewskiego namalowane w pierwszej połowie XVIII wieku. Dodatkowego uroku nadają barokowo – ludowe figury przedstawiające m.in. Marka Ewangelistę i dwóch nierozpoznanych apostołów wyrzeźbione w XVIII wieku.

Kościół parafialny pw. św. Wawrzyńca i Mikołaja w Radoszkach jest ostatnią drewnianą świątynią na Ziemi Lubawskiej. Wzniesiony w 1717 roku może poszczycić się wspaniałą XVIII wieczną dzwonnicą, ołtarzem głównym z 1730 roku oraz barokowymi rzeźbami św. Stanisława, św. Wojciecha i dwóch aniołów. W ołtarzu bocznym (lewym) znajduje się późnorenesansowy obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz św. Mikołaj i św. Wawrzyniec. Natomiast w ołtarzu bocznym prawym widnieje owalny obraz Pokłonu Trzech Króli, Hołdu pasterzy oraz dwa kartusze z herbem Sroka. Poza tym w świątyni znajduje się rokokowa ambona z drugiej połowy XVIII wieku z płaskorzeźbami symbolizującymi Stary i Nowy Testament, rokokowa chrzcielnica z drugiej połowy wieku XVIII, średniowieczna granitowa kropielnica oraz liczne barokowe rzeźby, krucyfiksy, lichtarze i inne.


Autor: Tomasz Chełkowski
ziemialubawska885@gmail.com




Wszelkie prawa zastrzeżone
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)