sobota, 12 sierpnia 2017

Zabytkowe sikawki strażackie na Ziemi Lubawskiej

Moja kolekcja zdjęć sikawek :) 



Sikawka OSP Marzęcice


Zabytkowy sprzęt. Sikawka pochodzi z pierwszej połowy XX wieku. Druhowie z OSP w Marzęcicach korzystali ze sprzętu tego typu do 1957 roku. Później otrzymali swoje pierwsze auto i weszli w nową erę koni mechanicznych.

















Sikawka OSP Gwiździny



Na zdjęciach widzimy jedną z dwóch sikawek zakupionych w 1918 roku przez dziedzica Wilhelma Modrowa. Obecnie znajduje się przed remizą Ochotniczej Straży Pożarnej w Gwiździnach.


W drugiej połowie XIX wieku, dzięki rozwojowi technicznemu zaczął pojawiać się coraz bardziej profesjonalny sprzęt przeznaczony do walki z ogniem. Członkowie państwowych i ochotniczych straży ogniowych w zaborze pruskim, w bogatszych wsiach i miastach mieli do dyspozycji m.in. sikawki pomostowe i kołowe, jedno- i dwuosiowe. Poza tym bardzo dużą popularnością w zaborze pruskim cieszyły się sikawki konne niemieckiej produkcji Gustava Evalda z Kostrzyna nad Odrą, które były wykorzystywane przez strażaków jeszcze po II wojnie światowej.

















Autor: Tomasz Chełkowski
ziemialubawska885@gmail.com




Wszelkie prawa zastrzeżone

Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

niedziela, 9 lipca 2017

Czy na wyspie Jeziora Radomno znajdowała się pogańska świątynia?

Wyspa na Jeziorze Radomno (Ziemia Lubawska). Dokładną lokalizację możesz zobaczyć tu: KLIKNIJ

W książce archeologa i mediewisty Kazimierza Grążawskiego pt.: „Ziemia lubawska na pograniczu słowiańsko – pruskim w VIII – XIII w. Studium nad rozwojem osadnictwa” natrafiłem na bardzo ciekawe informacje dotyczące grodziska na wyspie Jeziora Radomno. Obecność grodziska na wyspie oznacza, że setki lat temu, jeszcze w czasach pogańskich „coś tam stało”. Od razu przypomniał mi się film Stara Baśń i scena, w której główny bohater płynie na wyspę położoną na jeziorze gdzie słowiańskie kapłanki modlą się do pogańskiego boga. 



Profesor Grążawski podejrzewa, że na wyspie Jeziora Radomno znajdowało się jakieś tajemnicze, pogańskie miejsce kultu. A może wyspa była czymś w rodzaju małego Świętego Gaju, w którym Prusowie składali ofiary swoim bogom?


Jezioro Radomno




Autor: Tomasz Chełkowski
ziemialubawska885@gmail.com




Wszelkie prawa zastrzeżone

Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

wtorek, 4 lipca 2017

Magia Jeziora Wielkie Partęczyny

(wszystkie zdjęcia autor bloga wykonał podczas swoich sesji przyrodniczych i z modelkami nad Jeziorem Wielkie Partęczyny)
Wielkie Partęczyny to największe jezioro Ziemi Lubawskiej i zarazem największy akwen Pojezierza Brodnickiego. Zajmuje powierzchnię 340 ha, posiada bardzo urozmaiconą linię brzegową z licznymi zatokami oraz dwiema wyspami. W odległych czasach piękno tego miejsca bardzo wychwalali rycerze Zakonu krzyżackiego, którzy w Partęczynach zbudowali sobie dwór myśliwski. Stanisław Grabowski pisze, że w lasach położonych dookoła jeziora polowali: wielki mistrz Dietrich von Altenburg, Henryk Dusemer, Konrad von Rotenstein, a „szczególnie (…) upodobali sobie Partęczyny dwaj ostatni przed 1410 r. wielcy mistrzowie – Konrad i Ulrych von Jungingen”, który poległ pod Grunwaldem. Dwór myśliwski prawdopodobnie został zniszczony podczas wojen polsko – krzyżackich w latach 1410 – 1414. Obecnie w lasach okalających jezioro królują domki oraz pola namiotowe, na których odpoczywają turyści często nieznający fascynującej historii tych terenów.




Z jeziorem Wielkie Partęczyny wiąże się jeszcze jedna ciekawostka, a dotyczy ona etymologii (pochodzenia) nazwy jeziora, która jak pisze Józef Leliwa – Piotrowicz, przedwojenny kronikarz Ziemi Lubawskiej wywodzi się od tęczy. Jego wyjaśnienie brzmi następująco: „Znalazłszy się nad jeziorem w porze letniej po co dopiero minionej burzy deszczowej, można zobaczyć parę tęczy naraz, wynurzających się z wody z poza silnie poszarpanych brzegów jeziora tworzących rozmaitych kształtów półwyspy i zakola, dzięki którym tęcza przy sprzyjającym naświetleniu rozbija się, tworząc topograficzne całości, dla każdej części jeziora osobne. Ponieważ zjawisko to należy do nadzwyczaj rzadkich zjawisk w przyrodzie, otrzymało to jezioro nazwę Partęczyny, tzn. parę tęczy (naraz)”.

Jako ciekawostkę warto podać, że jedna z dwóch wysp na jeziorze jest rezerwatem florystycznym, który nosi nazwę Wyspa na Jeziorze Wielkie Partęczyny (zwana również Wielką Syberią). Rezerwat ten zajmuje powierzchnię 0,60 ha i zastał utworzony w 1958 roku, w celu otoczenia ścisła ochroną niewielkiego obszaru, na którym rośnie bardzo rzadki w naszym kraju obuwik pospolity, należący do rodziny storczykowatych. Storczyk obuwnik kwitnie wiosną, przed przybyciem turystów nad Jezioro Wielkie Partęczyny.
















Autor: Tomasz Chełkowski
ziemialubawska885@gmail.com



Wszelkie prawa zastrzeżone
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

Bunkry i schrony na Ziemi Lubawskiej i w okolicy

We wsi Karaś
Wojna!

Mieszkańcy powiatu lubawskiego spodziewając się ataku Niemiec na Polskę robili wszystko, aby przygotować się do odparcia agresora. Tereny te bezpośrednio graniczyły z państwem Hitlera, co oznaczało, że w razie ataku ucierpią jako pierwsze. W sierpniu 1939 roku doszło do narady władz powiatu lubawskiego, na której przyjęto strategię obrony i zdecydowano o wybudowaniu betonowych bunkrówwe wnętrzu, których mieściło się po kilku, wyposażonych w karabin maszynowy i granaty, wojskowych mających za zadanie powstrzymanie pierwszej wrogiej „nawały”. W budowie umocnień pomagali żołnierze, którzy w sierpniu przybyli w okolice Lidzbarka Welskiego i Lubawy w celu rozpoznania regionu. Dodatkowo do tego pierwszego miasta przysłano Nowogrodzką Brygadę Kawalerii, na czele której stał gen. Władysław Anders. Betonowe bunkry dzięki ofiarności mieszkańców i wysiłkowi polskich wojaków wybudowano w następujących miejscowościach: Krzemieniewo, Grzmięca, Ciche, Ryte Błota oraz Zbiczno. Wszyscy spodziewali się ataku Niemiec od strony leżącego nad Osą Biskupca na Brodnicę, dlatego właśnie na tamtych terenach pojawiły się fortyfikacje. Niestety pierwszego września 1939 roku okazało się, że główne siły wroga zaatakowały od strony Jabłonowa, przez co opisywane bunkry nie spełniły zakładanej roli. Podobne bunkry w latach 30 XX wieku budowali Niemcy po swojej stronie granicy. 

BUNKIER CICHE:


BUNKIER KARAŚ:

Niedaleko Iławy znajduje się wieś o barwnej nazwie „Karaś”. Obie miejscowości, Iława i Karaś, kiedyś należały do Niemiec. We wsi znajduje się schron (bunkier) z okienkiem na karabin skierowanym w stronę przedwojennej granicy Niemiec z Polską.









Bunkier przy drodze Iława-Katarzynki:
Wejście do betonowego bunkra, który znajduje się między wsiami Radomno /Katarzynki, a Iławą. Przed II Wojną światową wieś Radomno należała do Polski (II RP), a Iława i Katarzynki znajdowały się w granicach hitlerowskich Niemiec.

Ten sam bunkier od środka. Widzimy zamurowane okienko w którym znajdował się ciężki karabin maszynowy CKM wycelowany w stronę Radomna. W 1939 roku między Radomnem i Iławą (Katarzynkami) przebiegała polsko-niemiecka granica.





 Autor bloga przy okienku, w którym kiedyś znajdował się karabin maszynowy CKM







Autor bloga przy wejściu do bunkra :)











Bunkier w lesie między Zbicznem i Grzmięcą

Bunkier zbudowany w drugiej połowie lat 30 – tych XX wieku. Znajduje się w lesie między Zbicznem i Grzmięcą. To betonowe cudeńko wystaje ok. 2 m nad powierzchnię. Jego pierwotnym zadaniem była ochrona granic II Rzeczypospolitej przed Niemcami



Autor bloga :)












Zbliżenie na okrągły otwór w ścianie przy wejściu do bunkra.