środa, 1 grudnia 2010

Drewniane kościoły na Ziemi Lubawskiej

W granicach Ziemi Lubawskiej znajduje się osiem malowniczych, drewnianych kościółków zbudowanych między XVI – XVIII wiekiem. Stanowią one wielką atrakcję turystyczną i są zarazem dumą dla parafian. Jeden z nich znajduje się w Lubawie, a pozostałe w okolicznych wsiach: w Rożentalu, Radoszkach, Tylicach, Szwarcenowie, Boleszynie, Złotowie i we wsi Rumian. Świątynie te stanowią tutejszą reprezentację sakralnej architektury barokowej.

Poniżej prezentuję najpiękniejsze ujęcia niektórych naszych drewnianych perełek:



Kościół we wsi Rożental:



Kościół pw. św. Wawrzyńca we wsi Rożental położony w granicach historycznej Ziemi Lubawskiej. Zbudowany w 1761 roku, kilka km na północny - wschód od Lubawy. Moim zdaniem jest to jeden z najpiękniejszych okazów drewnianego budownictwa sakralnego w całej Polsce.

Drewniany, wzniesiony w konstrukcji zrębowej, odeskowany i olistwowany. W XIX wieku jednonawową świątynię z wieżą frontową poszerzono o kaplice boczne. We wnętrzu znajduje się pięć gotyckich rzeźb z końca XV w. oraz dwa późnogotyckie kielichy z początku XVI w. Przepiękne organy o późnobarokowej zewnętrznej oprawie, rozbudowanej na początku XX w oraz późniejsze wyposażenie instrumentu zwiększają atrakcyjność barokowego kościółka. Kolejną atrakcję stanowią dwa konfesjonały z końca XVIII wieku, dwa barokowe feretrony z obrazami św. Jana Nepomucena i św. Franciszka zdejmującego ciało ukrzyżowanego Jezusa oraz św. Wawrzyńca i Matki Boskiej Różańcowej.



Zbudowany w 1761 roku kościół we wsi Rożental, kilka km na północny - wschód od Lubawy. Moim zdaniem jest to jeden z najpiękniejszych okazów drewnianego budownictwa sakralnego w całej Polsce.



Kościół pw św. Marcina w Boleszynie:



Niezwykle urokliwa świątynia znajduje się w Boleszynie, wsi leżącej między Nowym Miastem Lubawskim i Lidzbarkiem Welskim. Tamtejszy drewniany kościół pw. św. Marcina wzniesiono w latach 1721 – 1722 w miejscu poprzedniego, który spłonął – prawdopodobnie podczas wojny polsko – szwedzkiej z lat 1655 – 1660 (Potop szwedzki). W 1739 roku dokonano gruntownej przebudowy. W ołtarzu głównym znajduje się uznawany za cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej namalowany przez nieznanego autora. Obraz jest zasłaniany obrazem Matki Bożej Różańcowej. Temu cudownemu obrazowi wieś prawdopodobnie zawdzięcza swoją obecną nazwę. Według legendy ochronił On okolicznych mieszkańców przed epidemią cholery, która wybuchła na przełomie XVII i XVIII wieku. Parafianie żarliwie modlili się wówczas przed cudownym obrazem, dzięki czemu epidemia ominęła ich miejscowość. Od tamtej pory kult Matki Bożej Bolesnej zaczął się szybko rozszerzać, a wierni złożyli śluby, że co roku w drugą niedzielę października będzie odprawiana msza święta dziękczynna za cudowne ocalenie wsi.

Drewniany kościół pw. Św. Marcina w Boleszynie jest jednonawowy, wzniesiony z drewna sosnowego, na planie prostokąta z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. W XIX w. do nawy głównej dobudowano skarbczyk oraz zakrystię. Kościół jest przykryty dachem dwuspadowym, a prezbiterium dachem pięciospadowym. Ok. stu metrów na północ od świątyni znajduje się drewniana kapliczka św. Huberta. Zbudowana w połowie XVIII w, na kamiennej podmurówce w konstrukcji zrębowej. Kaplicę pokrywa dach namiotowy, a w jej wnętrzu znajduje się obraz św. Huberta z 1901 roku.

We wnętrzu kościoła w Boleszynie znajduje się wiele wspaniałych, głównie barokowych zabytków, które są niezwykle urokliwe. Na pierwsze miejsce wysuwa się umieszczony w ołtarzu głównym piękny obraz Matki Boskiej Bolesnej. Jest to jeden z nielicznych zabytków uratowanych podczas pożaru pierwszego kościoła. Przedstawia Matkę Boską z rękami wzniesionymi ku Niebiosom. Na Golanach cierpiącej dziewicy spoczywa bezwładnie jej ukochany Syn. Obraz zdobią bogate korony, srebrna sukienka, sznury, perły oraz korale. Dookoła obrazu wisi ok. 70 wotywnych plakiet. Parafianie wierzą w cudowną moc tego obrazu i przypisują mu liczne cuda, które za przyczyną miejscowego proboszcza ks. Ludwika Łęgowskiego zaczęto spisywać na początku XVIII w. Udokumentowało około czterdzieści cudownych łask, których doznano w Boleszynie. Wszystkie spisano pod przysięgą. W tym miejscu należy podkreślić, że w XVIII wieku ludzie poważnie podchodzili do takich spraw przysięga przed Bogiem. Tak, więc każdy, kto próbuje podważyć prawdziwość cudów z Boleszyna, Lip lub Łąk Bratiańskich powinien się zastanowić dwa razy zanim zaatakuje wiarę, która dla wielu okolicznych mieszkańców wciąż odgrywa kluczowe znaczenie w codziennym życiu.

Ks. Łęgowski spisywał wszystkie cuda w obecności kilku, czasem kilkunastu kapłanów w specjalnej księdze. Wszyscy świadkowie składali swoje podpisy pod opisem każdej łaski. Księga ta przetrwała w aktach parafialnych do naszych czasów. Jednym z kilkudziesięciu spisanych w niej cudów uzdrowienie Wincentego Koperka w 1747 roku. Koperek był biednym sługą, który chodził o kulach z powodu jakiejś choroby nóg. Pewnego razu wybrał się do Boleszyna, wlókł się cały tydzień z okolicznej wsi, a po dotarciu na miejsce wrócił do domu o własnych nogach.

Poza obrazem Matki Boskiej Bolesnej we wnętrzu kościoła pw. Św. Marcina w Boleszynie znajduje się: XVIII wieczna srebrna monstrancja w kształcie słońca, obraz św. Walentego z przełomu XVII – XVIII w. oraz drewniana rzeźba gotycka Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XV w. Maryja na obrazie jest ustawiona frontalnie, ubrana w obcisłą suknię oraz spływający z ramion płaszcz. Na głowie ma welon, a na lewej ręce trzyma nagie Dzieciątko o szeroko rozłożonych rączkach. Kolejnym zabytkiem ozdabiającym wnętrze kościoła jest kielich rokokowy wykonany przez Karola Magierskiego w drugiej połowie XVIII wieku w Toruniu, stara chrzcielnica oraz regencyjny krzyż relikwiarzowy z drugiej połowy XVIII wieku.

Boleszyn. Ołtarz główny z opuszczonym obrazem Matki Boskiej Różańcowej.

Boleszyn. Ołtarz główny z odsłoniętą Matką Boską Bolesną.




Drewniany kościół pw św. Barbary w Rumianie:


Drewniany kościół pw. św. Barbary w Rumianie, wsi lokowanej nad jeziorem o tej samej nazwie, na południowy – wschód od Złotowa. Jest to zarazem najdalej wysunięte na wschód jezioro i wieś Ziemi Lubawskiej. Tutejsza parafia powstała w XVI wieku. Na początku wierni modlili się w kamiennej kaplicy, którą w XVII wieku ks. Miecznikowski poszerzył o ściany z drzewa. W 1647 roku w Rumianie zbudowano pierwszą szkołę z drzewa, w której na posadzie nauczyciela zatrudniono miejscowego organistę. Do dramatycznych wydarzeń doszło na początku XVIII wieku, a dokładnie w roku 1710, kiedy wybuchła morowa zaraza. Zmarł wówczas ks. proboszcz Samuel Lniski oraz 85 parafian. Kościół widoczny na zdjęciu wzniesiono w latach 1713 – 1714. Wnętrze wyposażył ks. Franciszek Nietzlichowski, który ufundował wspaniałe polichromie oraz ołtarze. Drewniany kościół o konstrukcji zrębowej wzniesiono na kamiennym cokole. Do korpusu od południa przylega kruchta boczna oraz zakrystia. Od zachodu kościółek ozdabia kwadratowa wieża zwieńczona blaszanym hełmem z sześcioboczną latarnią. We wnętrzu znajduje się barokowy oraz renesansowy wystrój, z którego na pierwsze miejsce wysuwa się późnorenesansowy ołtarz Św. Krzyża, barokowy ołtarz św. Rocha oraz XVIII wieczny ołtarz główny. Poza tym o wyjątkowości tej świątyni świadczy krypta grobowa, w której znajdują się zmumifikowane zwłoki duchownego udostępniona dla wiernych.






Kościół we wsi Złotowo:

Na wschód od Lubawy znajduje się wieś Złotowo, w której stoi przepiękny barokowy kościółek pw. Św. Barbary zbudowany w 1725 r.



Kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie:
Kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie, przez miejscową ludność zwany szpitalnym. Wzniesiono go w latach 1770 – 1779 na miejscu dawnego kościoła i szpitala pw św. Jerzego.

Kościół filialny pw. św. Barbary w Lubawie, przez miejscową ludność zwany szpitalnym. Wzniesiono go w latach 1770 – 1779 na miejscu dawnego kościoła i szpitala pw św. Jerzego




Autor: Tomasz Chełkowski


Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)


wtorek, 23 listopada 2010

Starostowie z Bratiana (1472 – 1772)

W 1466 roku zakończyła się krwawa wojna nazwana przez historyków 13 – letnią (1454 – 1466). W jej wyniku tereny ziemi lubawskiej uwolniły się spod krzyżackiego panowania i jako część Prus Królewskich stały się częścią Rzeczypospolitej. Wojna ta była oparta na wykorzystaniu przez obie strony (Polskę i Krzyżaków) najemnych oddziałów wojskowych, które czekały na swoją zapłatę. Dlatego w 1466 roku mimo zakończenia działań wojennych w miastach i wsiach ziemi lubawskiej oraz w sąsiedniej ziemi chełmińskiej (na zachód od rzeki Osy), michałowskiej (Brodnica) i wielu miejscowościach na terenie Prus stacjonowały wojska czekające na swoje wynagrodzenie.

W Nowym Mieście Lubawskim i sąsiednim Bratianie na swój żołd czekały załogi krzyżackie, a np. w Nidzicy znajdującej się poza granicami ziemi lubawskiej stacjonował polski bohater wojny trzynastoletniej Adam Wilkanowski, który kontrolował okolicę i utrudniał krzyżakom wypady rabunkowe na kupców i miejscowości zajęte przez Polaków. Proces spłaty żołdu był długotrwały i przebiegał stopniowo, a w niektórych miastach na terenie Prus zakończył się dopiero w latach siedemdziesiątych XV wieku. Na ziemi lubawskiej akcja przejęcia niektórych miejscowości przebiegała na zasadach transakcji, która polegała na wymianie jednej miejscowości na drugą. Dzięki takim działaniom władze polskie odzyskały Nowe Miasto Lubawskie i Bratian, które 13 grudnia 1468 roku wymieniono na okupowaną przez Wilkanowskiego Nidzicę. Jeśli zaś chodzi o Lubawę to od 1257 roku (czyli podziału ziemi lubawskiej na trzy klucze: biskupi, kurzętnicki i Bratiański) do 1772 roku należała ona do klucza lubawskiego (biskupiego) i była własnością biskupów chełmińskich.



 
Mapa przedstawia podział administracyjny ziemi lubawskiej w latach 1257 – 1454 (bez Lidzbarka Welskiego). W dokumentach z 1454 i 1466 roku czytamy, że w skład ziemi lubawskiej poza Lubawą, Nowym Miastem Lubawskim, Kurzętnikiem i Bratianem wchodził również Lidzbark Welski. Z dokumentów można wywnioskować, że ostatnie miasto zaczęto uznawać za integralną cześć ziemi lubawskiej w pierwszej połowie XV wieku.
(Mapa: Falkowski Jan, Ziemia Lubawska, s. 109).


W niniejszym artykule chciałbym przybliżyć fascynującą historię polskich rodów szlacheckich władających przez kilkaset lat (od 1472 do 1772 roku) kluczem bratiańskim oznaczonym na mapce numerem dwa. Po wygranej wojnie i zajęciu tych terenów Polacy zastąpili komturów (wójtów) krzyżackich, którzy sprawowali rządy od 1251 do 1454 roku (początek wojny trzynastoletniej).

Siedzibę starostów Bratiańskach stanowił masywny gotycki zamek, zbudowany w XIV wieku przez Krzyżaków. Warownia przez setki lat stanowiła dumę państwa zakonnego dlatego polscy szlachcice z radością się w niej osiedlili. Ich władza trwała ponad trzy wieki i przez większość tego czasu należała do rodziny Działyńskich herbu Ogończyk. W skład starostwa bratiańskiego wchodziło: Nowe Miasto Lubawskie oraz następujące wsie: Krotoszyn, Wonna, Szwarcowo, Wawrowice, Kiełpin, Kuligi, Chrośl, Radomno, Jamielnik, Lekarty, Skarlin i Bratian gdzie znajdowała się siedziba starosty.

Pierwszym starostą Bratiańskim był Adam Wilkanowski, wspomniany bohater okupujący Nidzicę. Sprawował on swoje rządy w latach 1472 – 1490. Niewiele wiemy o jego urzędowaniu. Wiemy jednak co nieco o jego pochówku. Otóż pochowano go w gotyckim grobowcu pod wieżą w Kościele pw św. Tomasza W Nowym Mieście Lubawskim. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że przechodząc po posadce, pod chórem kroczy po krypcie, w której spoczywa pierwszy starosta Bratiański. Po Adamie urząd ten sprawowało jeszcze czterech przedstawicieli rodziny Wilkanowskich. Po nich w latach 1522 – 1534 urząd starosty objął Jan Wiećwiński.

W 1534 roku starostwo z siedzibą na zamku w Bratianie przeszło we władanie rodu Działyńskich herbu Ogończyk i praktycznie pozostało w ich rękach do I rozbioru Polski (1772). Patriotyczna działalność i walka w obronie katolicyzmu sprawiły, że Działyńscy stali się jednym z najbardziej wpływowych rodów na tych terenach. Okoliczni mieszkańcy do dnia dzisiejszego pamiętają ich zasługi, czego najlepszym przykładem było nadanie w 2005 roku nowej szkole w Bratianie imienia rodu Działyńskich (pełna nazwa szkoły brzmi: Zespół Szkół im. Rodu Działyńskich w Bratianie).

Podania heraldyków i kronikarzy dają temu rodowi romantyczny początek. Według legendy protoplasta rodu Piotr z Radzikowa w roku 1100 „wyswobodził z niewoli pogańskiej pannę znakomitego i możnego rodu Odrowążan” dzięki czemu zdobył jej serce i obietnicę małżeństwa. W dalszej części legendy panna zdejmuje z palca swój pierścień i połowę oddaje dzielnemu rycerzowi. Bohater nie mógł od razu ożenić się z piękną szlachcianką ponieważ ”zajęty służbą rycerską dopiero po kilkulatkach mógł się o dane słowo napomnieć, a właśnie gdy panna zmuszona od rodziców komu innemu miała oddać swą rękę, zaślubiwszy ją Piotr wziął jej herb, lecz w nim zaprowadził odmianę (…) na tarczy w miejsce wąsów Odrowąża położył pół pierścienia otrzymanego od swej żony, a w koronie w miejsce pawiego ogona, ramiona wzywającej o pomoc”. Dzięki pięknej legendzie, której fragmenty przytoczyłem znamy symbolikę rodzinnego herbu Działyńskich widocznego poniżej.



 


Ogończyk - herb rodu Działyńskich


Starostowie bratiańscy zapisali się na kartach historii jako patrioci walczący w obronie religii katolickiej, która do dnia dzisiejszego jest nieodłącznym elementem bycia Polakiem. Wielu historyków (m.in. profesor Poraziński) twierdzi, że zahamowanie i powstrzymanie postępów reformacji na ziemi lubawskiej i okolicznych terenach było związane przede wszystkim z działalnością rodziny Działyńskich. Szczególne zasługi należy tu przypisać Pawłowi Działyńskiemu wojewodzie pomorskiemu i staroście bratiańskiemu z lat 1613 – 1643. Wpadł on na genialny pomysł polegający na umocnieniu wpływów i znaczenia Kościoła katolickiego poprzez rozwinięcie nowych form kultu. W 1624 roku sprowadził na tereny ziemi lubawskiej ojców reformatów z zakonu św. Franciszka którym wybudował klasztor w Łąkach Bratiańskich miejscowości, w której według legendy w XIII wieku doszło do objawień Matki Boskiej. Więcej na ten temat pisałem w artykule: Łąki Bratiańskie dawniej zwane „Częstochową Północy”. Sprowadzenie zakonników wzmocniło znaczenie religii katolickiej oraz zminimalizowało wpływy reformacji (protestantów).


W XVII wieku za sprawą licznych cudów odnotowanych przez zakonników sława Łąk Bratiańskich rozszerzyła się na cały kraj. W XVIII i XIX wieku sława sanktuarium maryjnego w Łąkach była tak ogromna, że nazwano ją „Częstochową Północy”. Tak oto godna podziwu postawa Pawła Działyńskiego i jego wytrwałość w walce z protestantami sprawiła, że w XVII wieku na tereny ziemi lubawskiej zaczęły przybywać tysiące pielgrzymów z całej Polski chcących odwiedzić cudowną figurę oraz doznać łask uzdrowienia. W 1882 roku po pożarze klasztoru w Łąkach Bratiańskich cudowną figurę przeniesiono do Kościoła pw św. Tomasza Apostoła w Nowym Mieście Lubawskim, w którym znajduje się Ona do dnia dzisiejszego.

Do kolejnych zasług rodziny Działyńskich należą liczne fundacje dokonane we wspomnianym kościele w Nowym Mieście Lubawskim. Mam tu na myśli m.in. Kaplicę Działyńskich z 1600 roku, w której spoczywają członkowie tej zacnej familii, liczne malowidła w nawie głównej oraz wspaniałą chorągiew Działyńskich stanowiącą unikat na skalę światową. Więcej informacji oraz zdjęcia znajdziecie w moim artykule "Kościół w Nowym Mieście Lubawskim".


Starostowie Bratiańscy z rodu Wilkanowskich:
Adam Wilkanowski (1472 – 1490)
Dorota Wilkanowska (1490 – 1498)
Maciej Wilkanowski (1508 – 1520)
Krystyn Wilkanowski (1520 – 1521)

Jan Wiećwiński (1522 – 1534)


Starostowie z rodu Działyńskich:
Mikołaj (1534 – 1535)
Jan (1535 – 1582)
Mikołaj (1582 – 1604)
Katarzyna (1604 – 1613)
Paweł Jan (1613 – 1643)
Jadwiga Marianna ( 1643 – 1644)
Adam (1644 – 1660)
Zofia Katarzyna (1660 – 1665)
Zygmunt Olszewski (1655 – 1667)
Stanisław (1669 – 1674)
Tomasz ( 1688 – 1714)


W latach 1714 – 1772 (pierwszy rozbiór Polski, po którym cała ziemia lubawska została zajęta przez Prusy) funkcję starostów pełniły rodziny Zamoyskich oraz Czapskich spokrewnione z Działyńskimi.

Autor: Tomasz Chełkowski

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

sobota, 13 listopada 2010

Optymistyczna przyszłość Nowego Miasta Lubawskiego

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w najbliższych latach Nowe Miasto Lubawskie czekają dość znaczne zmiany. W ramach Lokalnego Programu Rewitalizacji na lata 2009 – 2015 samorządowcy planują m.in. przebudowę rynku, na którym zostanie wyrównana nawierzchnia, kostkę na parkingu zastąpią płyty granitowe, a chodniki i kamieniczki przejdą gruntowny remont oraz konserwację. Poza tym program rewitalizacji obejmuje remont zabytkowych kamieniczek oraz gotyckiej Bramy Brodnickiej i Bramy Łąkowskiej na ulicach 19 Stycznia i 3 Maja. Na tej drugiej archeolodzy kilka dni temu odkryli znaczne pozostałości po średniowiecznych fortyfikacjach obronnych, które moim zdaniem w przyszłości mogłyby zostać oświetlone i przykryte specjalną szybą co stanowiłoby dodatkową atrakcję dla turystów!


Program rewitalizacji obejmuje również budynek po kościele ewangelickim, w którym od lat 50 – tych XX wieku znajduje się kino. Po gruntownym remoncie wszystkich pomieszczeń, poprawie estetyki obiektu, modernizacji sali kinowej, zmianie dachu i zabezpieczeniu całości przed szkodliwym wpływem warunków atmosferycznych budynek ten ma pretendować do stania się miejskim centrum rozrywki, przyciągającym młodzież i osoby starsze.


Całkowita wartość Lokalnego Projektu Rewitalizacji na lata 2009 – 2015 wynosi ponad 5 mln złotych z czego dofinansowanie z Europejskiego Funduszu to ponad 3,5 mln złotych – pozostałe koszty, czyli 1,5 mln złotych poniesiemy sami.




Zdjęcia z IX Pokazu Przedsiębiorczości i Kultury Regionu - 4 IX 2010 na rynku w Nowym Mieście Lubawskim:











Artykuły, które warto przeczytać:












Przebudowa rynku najwcześniej w przyszłym rok


Autor: Tomek

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

czwartek, 11 listopada 2010

Kolejne odkrycia archeologiczne w Nowym Mieście Lubawskim

Dziś mam dla was dwie wiadomości jedna jest smutna, a druga bardzo optymistyczna. Rozpocznę od tej pierwszej: niestety archeolodzy zakopali basztę przy kiosku, przeprowadzili tylko powierzchowne badania – niestety nie odkopali schodów prowadzących do piwnicy (lub legendarnych podziemi rozciągających się pod miastem). Zdjęcia, które umieściłem w poprzednim artykule (pt: "Archeolodzy odkryli średniowieczny bastion w Nowym Mieście Lubawskim") przedstawiają 100% stan wykopalisk – archeolodzy w tym miejscu dalej nie kopali.


Druga wiadomość jest taka, że rozpoczęto nowe wykopaliska – również na ulicy 3 Maja, między Parkiem Róż i Netto. Badania są prowadzone w trzech miejscach, po obu stronach ulicy między Bramą Łąkowską, a kioskiem obok, którego (pod płytą chodnikową) znajduje się zakopana baszta. Najciekawiej prezentują się wykopaliska prowadzone wzdłuż Netto. Odkopano szerokie pozostałości średniowiecznych fortyfikacji, które ciągną się pod chodnikiem aż do przejścia dla pieszych gdzie łączą się z okrągłą budowlą – prawdopodobnie drugą basztą. Z drugiej strony ulicy również odkryto fragmenty średniowiecznych fortyfikacji ale na chwilę obecną nie da się stwierdzić czy łącza się one z basztą przy kiosku.




Wykopaliska w Nowym Mieście Lubawskim. W oddali widzimy Bramę Łąkowską - przed nią z lewej strony znajduje się Park Róż stanowiący pozostałość po fosie, która od XIV do XIX wieku chroniła mieszkańców miasta przed agresorami. Fosę zasypano na mocy uchwały Rady Miasta w 1860 roku.




Po prawej stronie widzimy kiosk przy którym prowadzono poprzednie wykopaliska.





Fragmenty jednego z dwóch bastionów (baszt) między, którymi znajdował się most zwodzony. Druga baszta znajduje się przy kiosku.








Autor: Tomasz Chełkowski

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

piątek, 29 października 2010

Archeolodzy odkryli średniowieczny bastion w Nowym Mieście Lubawskim

Kilka dni temu napisałem obszerny artykuł pt.: „Średniowieczne fortyfikacje obronne Nowego Miasta Lubawskiego”. Pisałem w nim o murach, basztach oraz gotyckich bramach, które przez setki lat broniły naszego miasta przed najeźdźcami. Niestety większość średniowiecznych fortyfikacji obronnych na mocy uchwały Rady Miasta rozebrano w 1860 roku. Pozostały nam tylko stare rysunki, plany, i malowidła przedstawiające dawny wygląd miasta.

Wracam do tego tematu ponieważ wczoraj archeolodzy dokonali wspaniałego odkrycia! Na ul. 3 Maja odkopali fragment jednego z dwóch bastionów (baszt), czyli wieżyczek między którymi od XIV do XIX wieku znajdował się most zwodzony. Na chwilę obecną wiemy, że pod wieżyczką znajdują się schody prowadzące do jakiegoś podziemnego pomieszczenia. Prace archeologiczne cały czas trwają więc będę Was informował na bieżąco.



Wygląd Bramy Łąkowskiej, obu bastionów, podwójnej fosy i mostu zwodzonego w XVI wieku. Obecnie na miejscu dawnej fosy znajduje się Park Róż, a obok Bramy Łąkowskiej pozostał mały murek - o wysokości dawnego muru świadczą tylko ślady na bramie.


Najnowsze zdjęcia z wykopalisk:





Brama Łąkowska oraz wykopaliska - zdjęcie zrobione 29 X 2010 ok godz. 16.30








Tajemnicze schody, które prowadzą do jakiegoś pomieszczenia pod kioskiem. Ciekawe czy archeolodzy się do niego dokopią. - zdjęcie zrobione 29 X 2010 ok godz. 10.30







Zdjęcie zrobione 29 X 2010 ok godz. 10.30


Przydatne linki:


Gdzie jest drugi bastion? - www.nowemiasto...




Autor: Tomasz Chełkowski

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com







Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)


wtorek, 26 października 2010

Herby z ziemi lubawskiej (część 1)

Myślę, że „narodzin” nazwy ziemia lubawska powinniśmy poszukiwać w XIII wieku, kiedy dzięki misji chrystianizacyjnej prowadzonej przez biskupa Chrystiana (cystersa) doszło do nawrócenia pogan z tych terenów. Najstarszy, znany nam dokument opisujący te wydarzenia pochodzi z 18 lutego 1216 roku. Jest to pismo spisane w języku łacińskim przez papieża Innocentego III, w którym pojawia się nazwa terra Lubavia (ziemia lubawska). W bulli Ojca Świętego możemy przeczytać, że dzięki staraniom biskupa Chrystiana przybyli do Rzymu, oddać cześć i swoje ziemie papieżowi dwaj pruscy nobilowie (książęta): Surwabuno władca grodu Lubawa oraz Warpoda pan ziemi łążyńskiej. W XIII wieku ziemia lubawska była malutka, obejmowała Lubawę oraz tereny ją otaczające w promieniu kilku może kilkunastu kilometrów. Niestety nie mamy dokładniejszych informacji o Warpodzie ale możemy się domyślać, że jego ziemie znajdowały się niedaleko Lubawy (prawdopodobnie graniczyły z dobrami Surwabuna) i w późniejszym okresie znalazły się w granicach, historycznej ziemi lubawskiej.

Mapka przedstawia granice ziemi lubawskiej w XIII wieku. Od zachodu naturalną granicę stanowiła rzeka Drwęca. Na powiększonej mapce pod nazwą ziemia lubawska widzimy Wel, rzekę która wpływa do Drwęcy. U styku tych rzek znajdował się Zamek w Bratianie jedna z największych warowni w Państwie Krzyżackim. Ok 2 km na południe od Bratiana, przy Drwęcy w granicach ziemi lubawskiej znajduje się Nowe Miasto Lubawskie, a po drugiej stronie rzeki na ziemi chełmińskiej Kurzętnik, który w XIV wieku znalazł się w granicach ziemi lubawskiej.



Kolejne warte uwagi dokumenty, w których możemy odnaleźć nazwę ziemia lubawska pochodzą z 1454 i 1466 roku. W pierwszym (akt hołdowniczy ziemi chełmińskiej), związanym z początkiem wojny 13 letniej i drugim spisanym po jej zakończeniu (traktat toruński) wspomina się o ziemi lubawskiej w granicach której znajdują się następujące miejscowości: Lubawa, Bratian, Kurzętnik, Nowe Miasto Lubawskie oraz Lidzbark Welski. Wzmianka o dwóch ostatnich oraz dopisek, że leżą one na terenie dawnej ziemi lubawskiej oznacza, że opisywana kraina historyczna była wówczas dużo większa od tej z XIII wieku. Gdzieś na przełomie XIV i XV wieku musiały nastąpić, jakieś przemiany (zapewne związane z działalnością Krzyżaków), które w znacznym stopniu rozszerzyły granice ziemi lubawskiej.

Mapka przedstawia obecne granice ziemi lubawskiej, które ukształtowały się na przełomie XIV i XV wieku .



Niestety ziemia lubawska jako całość nie miała i niestety nie ma do tej pory swojego herbu, który by ją identyfikował jako całość. Każde miasto na tym terenie posiadało swój własny znak rozpoznawczy. Poza tym na ziemi lubawskiej żyły dwie szlacheckie rodziny, Działyńskich i Mortęskich, które również posiadały własne, szlacheckie herby.

Analizę znaków rozpoznawczych z ziemi lubawskiej należy rozpocząć od Lubawy najstarszego z tutejszych grodów. Herb tego miasta swoimi początkami sięga XIII wieku i przedstawia biskupa Chrystiana, który przyniósł na te ziemie chrześcijaństwo. W tym miejscu należy wspomnieć, że Lubawa była miastem wyjątkowym, położonym na pięknych malowniczych terenach. Największe wrażenie robił zamek zbudowany w 1257 roku przez biskupów chełmińskich, w którym mieszkali oni do 1773 roku. W gotyckim wnętrzu lubawskiej warowni wisiały herby biskupów: Arnolda Stapila (1401 – 1416), Jakuba Zadzika (1624 – 1635) oraz Lipskiego (1635 – 1639), którzy znaczenie ją rozbudowali i upiększyli. Ostatnim biskupem mieszkającym na zamku był Andrzej Ignacy Bayer (1759 – 1785), który po zaborze Prus Królewskich w 1772 roku mimo pewnych oporów złożył hołd Fryderykowi II. W związku z sekularyzacją zmuszono go do przejścia na pensję i odebrano znaczną część dóbr biskupstwa – w tym zamek. Ewangelicy nie dbali o dawną siedzibę biskupów, która w XVIII wieku stała pusta i niszczała na oczach mieszkańców. W 1813 roku uderzenie pioruna dopełniło dzieło zniszczenia. Dwa lata później podczas publicznej licytacji sprzedano całe wyposażenie, które przetrwało pożar. Gołe mury rozebrano i przeznaczono na materiał budowlany. Wieża, będąca ozdobą miasta dotrwała do 1818 roku, w którym ją rozebrano.

Przytoczyłem krótką historię miasta oraz zamku aby uświadomić czytelnikowi jak wielką rolę od XIII do XVIII wieku odgrywali w nim biskupi. W związku tym nikogo nie powinno dziwić, że w herbie Lubawy znajduje się biskup, który ma na głowie bardzo niską średniowieczną infułę z równoramiennym krzyżem pośrodku. Ubrany w ornat i albę, w lewym ręku dzierży pastorał odwrócony głowicą na zewnątrz, a prawą rękę ma wzniesioną do błogosławieństwa. Stoi on między dwoma drzewami (Lipą – uznawaną za świętą przez pogan z plemienia Sasinów zamieszkujących ziemię lubawską do XIII wieku oraz jodłą). Wielu historyków uważa, że dwa drzewa symbolizują duże zalesienie przez lasy mieszane tych terenów. Takie tłumaczenie wydaje się najbardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt, że w wielu publikacjach mówi się o tym, że obszar ten do XIII wieku stanowił pogranicze słowiańsko – pruskie (chrześcijańsko – pogańskie) – znajdowały się tu puszcze, bagna, lasy, zarośla oraz liczne jeziora oddzielające „oba światy”.


Herb Lubawy: Biskup w herbie oznacza, że miasto jest jego własnością. Głowa diecezji chełmińskiej stoi na czerwonym tle, jest ubrana w białą albę oraz złocisty ornat z infułą. Biskup w lewej ręce trzyma pastorał zwrócony głowicą na zewnątrz. Prawa ręka jest uniesiona w geście do błogosławieństwa.


Dzięki misji chrystianizacyjnej prowadzonej przez Zakon Krzyżacki w XIV wieku na terenie ziemi lubawskiej nasiliła się akcja kolonizacyjna. Prawa miejskie uzyskały wówczas następujące miejscowości: Nowe Miasto Lubawskie około 1325 roku, Lidzbark Welski w latach 1320 – 1326 oraz Kurzętnik lokowany przez kapitułę chełmińską przed 1330 rokiem. W tym miejscu należy wspomnieć, że Kurzętnik stracił prawa miejskie w 1905 roku i od tamtej pory jest wsią. Niestety nie wiemy kiedy powstała Lubawa, gdyż pierwszy dokument lokacyjny zaginął. Dopiero aktem z 13 kwietnia 1326 roku biskup Otton odnowił i znacznie rozszerzył jej prawa miejskie. Wiemy natomiast, że osada ta istniała już na początku XIII wieku, czego dowodzi wspomniany dokument papieski z 18 lutego 1216 roku. Jest mało prawdopodobne, że ochrzczony wówczas Surwabuno pruski wódz z plemienia Sasinów był budowniczym i pierwszym władcą Lubawy. Osadę zbudowali zapewne jego poprzednicy w XII, a może nawet XI wieku, co oznacza, że korzenie Lubawy są pogańskie.

Nadanie praw miejskich sprawiło, że grody zmieniły się w miasta z rynkiem, targiem, ratuszem, radą miejską składającą się z kilkunastu rajców (radnych) oraz burmistrzem stojącym na czele rady. Prędzej taki twór nie był znany pogańskim Sasinom mieszkającym na ziemi lubawskiej. Jeszcze w XIV wieku wszystkie miasta (z wyjątkiem Kurzętnika) otoczono ceglanym murem. W tym samym okresie w Nowym Mieście Lubawskim, Lidzbarku Welskim i Kurzętniku powstały herby stanowiące znak rozpoznawczy miasta. Opisany prędzej herb miasta Lubawa powstał prawdopodobnie już w XIII wieku.

Herb Nowego Miasta Lubawskiego



Herb Nowego Miasta Lubawskiego jest związany z założycielem miasta komturem chełmińskim Ottonem von Luttenbergiem (Lautenbergiem), który w 1325 roku nadał mu prawa miejskie. Większość historyków jest zgodna, że data ta stanowi początek istnienia miasta. Na dzień dzisiejszy wiemy, że prędzej istniała w tym miejscu mała osada, którą rozbudowano po 1325 roku i nadano obecną nazwę. Pierwotna nazwa grodu brzmiała Jullenburg. Zbudowali go prawdopodobnie w XII wieku bracia zakonni oraz pruski mistrz krajowy Fryderyk von Wildenberg. Obecny Herb Nowego Miasta Lubawskiego był prawdopodobnie prywatnym, rodowym herbem Ottona von Luttenberga. Jego wygląd jest dość tajemniczy. Ma kształt trójkątnej tarczy z błękitnym tłem. Całość jest podzielona na dwie części, górną i dolną. W tej pierwszej znajduje się kroczący w prawo złoty lew, a w dolnej biała róża z podwójną pięciopłatową koroną i czerwonym znamieniem pośrodku.

Herb Nowego Miasta Lubawskiego wkomponowany w kamień z tablicą pamiątkową. Znajduje się przy gotyckiej Bramie Brodnickiej (napis na tablicy: Dla upamiętnienia wykonany – Czynów społecznych – Na 650 lecie miasta – Społeczeństwo Nowego Miasta – 1976).



Najbardziej tajemniczy jest trójkątny herb Lidzbarka Welskiego, który przedstawia głowę jednorożca baśniowego stworzenia wywodzącego się z przedchrześcijańskich wierzeń dawnych Słowian i Prusów. Możliwe, że stworzenie to miało jakieś ważne znaczenie w pogańskich wierzeniach. Innego zdania jest największy historyk Lidzbarka Edward Klemens, który twierdzi, że zwierzę to „(…) być może ma podłoże religijne, bowiem jednorożec w średniowieczu symbolizował Najświętszą Marię Pannę”. Jeszcze inni twierdzą, ze jednorożec jest symbolem Chrystusa.
Wiemy, że Lidzbark Welski istniał na długo przed otrzymaniem praw miejskich na prawie niemieckim, co nastąpiło dopiero w roku 1301. Prędzej w tym samym miejscu znajdowała się słowiańska osada o nazwie Ludbarc. Edward Klemens pisze, że „Krzyżacy po zajęciu Lidzbarka zaczęli na nowo i po swojemu budować miasto (…) nadając mu charakter obronny” co oznacza, że pierwotnie była to mała nieumocniona osada zamieszkała przez pogańskich lub świeżo nawróconych na chrześcijaństwo Słowian. Wśród mieszkańców wiara w istnienie jednorożców musiała być silna skoro zwierzę to znalazło się w herbie.


Herb Lidzbarka Welskiego


Dziękuję wszystkim, którzy przeczytali mój artykuł i zachęcam do ponownych odwiedzin. Za tydzień na blogu pojawi się praca pt.: Herby z ziemi lubawskiej (część 2), w której opisze herby i historię rodu Działyńskich mieszkających na zamku w Bratianie oraz rodziny Mortęskich posiadających liczne dobra we wsi Mortęgi za Lubawą. Poza tym planuję podzielić się z Wami kilkoma ciekawostkami związanym z herbem i dziejami Kurzętnika.



Bibliografia:
Zamek w Lubawie - http://www.zamki.pl/?idzamku=lubawa,
Lubawa zamek biskupi - http://www.rotmanka.com/zamki/index.php?option=com_content&task=view&id=266&Itemid=31
Herb Lubawy - http://www.lubawa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=918&Itemid=79
Herb gminy Lubawa - http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_gminy_Lubawa
Herb Lubawy - http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Lubawy
Hasło: Lubawa [w:] Sulimierski Filip, Walewski Władysław, Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1880-1902, T. V, s. 390. (wersja elektroniczna: http://dir.icm.edu.pl/pl).
Falkowski Jan, Ziemia Lubawska, Toruń 2006.
Grabowski Stanisław, W cieniu bratiańskiego zamku. Z dziejów Gminy Nowe Miasto Lubawskie, Warszawa 2010.
Orłowicz Mieczysław, Ilustrowany przewodnik po województwie pomorskim, Lwów – Warszawa 1923.
Radzimiński Andrzej, Nowe Miasto Lubawskie w średniowieczu [w:] Nowe Miasto Lubawskie, Zarys dziejów, praca zbiorowa, pod red. Mieczysława Wojciechowskiego, Nowe Miasto Lubawskie 1992.
Śliwiński Józef, Lubawa. Z dziejów miasta i okolic, Olsztyn 1982.
Skurzyński Piotr, Ziemia chełmińska - przewodnik turystyczny, Gdynia 2006.


Autor: Tomek

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

sobota, 23 października 2010

25 października 2010 roku odbędą się dwa turnieje łucznicze na ruinach zamków w Bratianie i Kurzętniku.

W niedzielę na górze zamkowej w Kurzętniku odbędzie się V Amatorski Turniej Łucznictwa Sportowego - JESIEŃ 2010. Festyn rozpocznie się zapisami o godzinie 12.30, zaś pół godziny później nastąpi oficjalne otwarcie turnieju.
Do udziału w zabawie organizatorzy (GCK oraz Amatorska Sekcja Łucznicza Jastrząb z Kurzętnika) zapraszają chętnych mających 10 lat i więcej.


Tego samego dnia na ruinach krzyżackiego zamku w Bratianie odbędzie się III Turniej Łuczniczy o Puchar Brata Jana organizowany przez GCK w Mszanowie oraz XXVI Chorągiew Zamku Bratian. Zawody rozpoczną się o godzinie 14 w niedzielę na Zamku w Bratianie.
 W turnieju mogą brać udział osoby w różnym wieku.
Czekający na swoją kolej będą mogli wziąć udział w warsztatach fechtunku. Znaczy to, że w najbliższą niedzielę będzie można nie tylko pobawić się łukiem, ale i mieczem, zgodnie z średniowieczną kulturą.

Autor: Tomek

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)

Przegląd prasy: Amfiteatr i droga krzyżowa wygrały konkurs wojewódzki.

Jakiś czas temu pisałem o wielkiej inwestycji w gminie Kurzętnik polegającej na zagospodarowaniu wzgórza na którym znajdują się malownicze ruiny zamku kapituły chełmżyńskiej. Niewielu turystów wiedziało, że na wzgórzu stał niegdyś piękny zamek, a prędzej w XIII wieku prawdopodobnie znajdował się tam drewniany, pogański gród. Poza tym w okolicy poganie z plemienia Sasinów w Świętym Gaju oddawali cześć demonowi zwanemu Kurcho. Niektórzy sądzą, że nazwa wsi Kurzętnik leżącej u podnóża zamkowej góry wywodzi się od imienia demona. Istnieje wiele fascynujących legend oraz wydarzeń historycznych związanych z tym miejscem, które do niedawna były znane tylko okolicznym mieszkańcom oraz sympatykom dziejów ziemi lubawskiej.

Sytuacja uległa zmianie w lipcu 2010 roku dzięki Pani Zofii Andrzejewskiej, wójtowi gminy Kurzętnik, która zadbała o promocję tego miejsca, zbudowała amfiteatr, drogę krzyżową oraz ścieżkę dydaktyczną. Więcej na ten temat znajdziecie w moim artykule Zamek w Kurzętniku.

Wracam do tego tematu ponieważ mam wspaniałą wiadomość! Starania Pani Andrzejewskiej zostały docenione przez władze wojewódzkie. W najnowszym numerze Gazety Nowomiejskiej (22 - 28 października 2010)na str. 2 pojawił się artykuł pt: "Amfiteatr i droga krzyżowa wygrały konkurs wojewódzki". Oto jego fragment: "Wielki oświetlony krzyż postawiony na kurzętnickiej górze przyciąga nie tylko wzrok ale też turystów. Inwestycja, która powstała dzięki wnioskowi napisanemu przez Urząd Gminy Kurzętnik otrzymała pierwsze miejsce w konkursie wojewódzkim na najlepszy projekt zrealizowany przy pomocy środków unijnych (...) góra zamkowa zmieniła się po części w imponujący amfiteatr i drogę krzyżową z krzyżem górującym nad wsią. (...) Wójt Zofia Andrzejewska w miniony wtorek odebrała z rak Jacka Protasa, marszałka województwa warmińsko - mazurskiego nagrodę w wysokości 7 tys. zł za pierwsze miejsce w konkursie na najlepszy projekt w zakresie infrastruktury (...)" - cały artykuł znajduje się w Gazecie Nowomiejskiej :)

Przydatne linki:

Amfiteatr i droga krzyżowa wygrały konkurs wojewódzki - artykuł w Gazecie Olsztyńskiej.


Amfiteatr oraz krzyż na zamkowej górze

Autor: Tomek

Kontakt: 
ziemialubawska@protonmail.com






Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)