![]() |
Średniowieczny gród oraz podgrodzie. |
Prusowie z plemienia Sasinów (nazywanych też Zającami) zamieszkiwali Ziemię Lubawską prawdopodobnie od VIII do XVII wieku kiedy to ich kultura i religia ostatecznie zanikła. W XIII wieku rozpoczęła się chrystianizacja tego tajemniczego i fascynującego ludu. Ich specjalnością była hodowla owiec i koni oraz uprawa roli. Prusowie
w tym celu wycinali lasy, aby po spaleniu gałęzi i mchu, w użyźnionej popiołem
glebie zasiać zboże. Na swoje siedziby najczęściej wybierali tereny nad jeziorami i w dolinach rzek, gdzie
znajdowała się żywność potrzebna dla zwierząt. Pruskie plemiona cechowały się
wysokim poziomem rolnictwa i rybołówstwa, o czym świadczą liczne znaleziska
kości ryb, haczyków do wędek i ciężarków do sieci. Ten tajemniczy lud zbudował
na terenie Ziemi Lubawskiej liczne obronne warownie tzw. grody. Były to osady, które budowano na wzniesieniach, palowych
pomostach, w zatokach jezior albo wręcz na jeziorach. Liczne na Ziemi Lubawskiej pozostałości po tych budowlach nazywamy grodziskami.
Ludność zamieszkująca Prusy (obecne województwo warmińsko-mazurskie oraz obwód kaliningradzki), czyli tereny
położone na wschód od ziemi chełmińskiej nie stworzyła jednego państwa, wręcz przeciwnie
dzieliła się na małe społeczności, które różniły się od siebie i często
porozumiewały się różnymi językami. Żyjący w XIV wieku Kronikarz zakonu
krzyżackiego Piotr z Dusburga podzielił całe Prusy na jedenaście obszarów
plemiennych wśród których znalazła się ziemia plemienia Sasinów (Zajęcy). W
historiografii nazwa ta z czasem ustąpiła miejsca „Ziemi Lubawskiej”, która w źródłach pisanych po raz pierwszy pojawiła się 18 lutego 1216 roku jako Terra Lubawia. W tym miejscu należy wyjaśnić, że w XIII wieku nazwa Ziemia Lubawska odnosiła się do terenów położonych dookoła Lubawy. Jej zachodnią
granicą była rzeka Drwęca, wschodnią stanowiło pasmo Wzgórz Dylewskich, a
południową stanowiła rzeka Działdówka. Później w XIV wieku określenie Ziemia Lubawska odnosiło się już do obecnych granic, z Kurzętnikiem, Nowym Miastem Lubawskim i Lidzbarkiem Welskim. Rzeka Drwęca, która prędzej stanowiła zachodnią granicę Ziemi Lubawskiej w XIV wieku znalazła się w środku tej krainy historycznej - zachodnia granica przesunęła się dalej na zachód.
Ziemia Lubawska w obecnym kształcie. Przez środek przepływa Rzeka Drwęca. (mapa z książki prof. Falkowskiego) |
Dzięki badaniom archeologicznym i pozostałościom zwanym grodziskami wiemy, że w XI –
XIII wieku na terenie Ziemi Lubawskiej znajdował się wysoko rozwinięty system słowiańskich
i pruskich grodów, lokowanych w miejscach trudno dostępnych, mających walory
obronne. Arabski kupiec Ibrahim ibn Jakub handlujący ze średniowiecznymi Słowianami, Sasinami oraz Galindami w
następujący sposób opisywał sposób budowania przez nich grodu „Udają się oni na łąki obfitujące w wodę i
zarośla, po czym kreślą tam linię kolistą lub czworoboczną w miarę tego jaki
chcą mieć kształt grodu i obszar jego powierzchni. Kopią dookoła rów i piętrzą
wykopaną ziemię umocniwszy ją deskami i drzewem na podobieństwo szańców, aż
taki wał osiągnie wymiar, jaki pragną. I odmierzają w nim bramę, z której
strony pragną ją mieć, a wchodzi się do niej po moście z drzewa (…)”.
Średniowieczne grody spełniały zarówno rolę punktów strażniczych jak i miejsce, w którym mogli schronić się mieszkańcy podgrodzia i okolicznych wsi. Dzięki archeologom wiemy, że były one wielokrotnie zdobywane i niszczone. Zawsze po odejściu wrogich wojsk mieszkańcy odbudowywali zniszczony gród. Jego spalone szczątki niwelowano i utwardzano. Szybko wyrastały na nim nowe wały broniące odbudowanej osady.
Grody na Ziemi Lubawskiej były warownymi „twierdzami” często otoczonymi przez drewniano – ziemne wały, fosy, a czasami palisady. Niewątpliwie służyły one jako siedziby władców opolnych, a w późniejszym okresie feudalnych. Najczęstszym powodem budowy grodów we wczesnym średniowieczu było istnienie zagrożenia zewnętrznego.
Średniowieczne grody spełniały zarówno rolę punktów strażniczych jak i miejsce, w którym mogli schronić się mieszkańcy podgrodzia i okolicznych wsi. Dzięki archeologom wiemy, że były one wielokrotnie zdobywane i niszczone. Zawsze po odejściu wrogich wojsk mieszkańcy odbudowywali zniszczony gród. Jego spalone szczątki niwelowano i utwardzano. Szybko wyrastały na nim nowe wały broniące odbudowanej osady.
Grody na Ziemi Lubawskiej były warownymi „twierdzami” często otoczonymi przez drewniano – ziemne wały, fosy, a czasami palisady. Niewątpliwie służyły one jako siedziby władców opolnych, a w późniejszym okresie feudalnych. Najczęstszym powodem budowy grodów we wczesnym średniowieczu było istnienie zagrożenia zewnętrznego.
Grody na Ziemi Lubawskiej
I. GRODZISKO W NIELBARKU
Jedno z najlepiej zachowanych grodzisk na Ziemi Lubawskiej
znajduje się w Nielbarku, wsi położonej kilka kilometrów na południe od Nowego
Miasta Lubawskiego. Na sztucznie usypanej górze prawdopodobnie znajdowały się drewniane mury obronne oraz wieża z
której wartownicy wypatrywali niebezpieczeństwa. Kiedy zauważyli zbliżających
się wrogów alarmowali okoliczną ludność, która przybywała do grodu i przygotowywała
się do obrony.
Na drugim, zalesionym wzgórzu znajdowało się podgrodzie, w którym przechowywano zapasy jedzenia oraz broń.
Wszystko było otoczone przez fosę. Fragmenty ceramiki odkopanej przez archeologów
nawiązują do wytwórczości garncarskiej ziemi chełmińskiej i dorzecza środkowej
Drwęcy. Archeolog prof. Kazimierz Grążawski uważa, że znaleziska dowodzą słowiańskiego
pochodzenia grodu, a jego początki datuje na XI wiek. Według niego była to
warownia o charakterze typowo obronnym. Chaty mieszkalne prawdopodobnie
znajdowały się poza umocnieniami od strony wschodniej.
Istnieje legenda, która
mówi, że niedaleko osady w „dawnych czasach” znajdował się Święty Gaj Prusów, w
którym biskup Chrystian ściął toporem lipę (jeśli legenda jest prawdziwa to
oznaczałoby, że na terenie Ziemi Lubawskiej znajdowały się nie trzy, a cztery
święte gaje). Na miejscu ściętego drzewa podobno ukazała się mu Matka Boska. Grodzisko
w Nielbarku posiada kształt zniekształconego owalu. Zniekształcenia te
spowodowali Niemcy, którzy podczas II wojny światowej wydobywali tam kamienie
do budowy pobliskiej drogi. Omawiane grodzisko od strony północnej i zachodniej
jest otoczone łąkami, które w XI wieku były prawdopodobnie zalane wodami z
pobliskiego strumyka. Wysokość zachowanych wałów wynosi ok. 11 metrów a badania
archeologiczne wykazały obecność spalenizny co dowodzi tezy, że grody często
były zdobywane i palone, a później po odejściu wrogich wojsk odbudowywane przez
okolicznych mieszkańców.
Grodzisko w Nielbarku |
Grodzisko we wsi Nielbark |
II. GRODZISKO NAD JEZIOREM ZWINIARZ
Grodzisko znajduje się nad jeziorem Zwiniarz w
Łążynie. Obecnie ma kształt podkowiasty (o średnicy 35 m) ale dzięki
archeologom wiemy, że we wczesnym średniowieczu miało wygląd regularnej elipsy,
od której w czasach nowożytnych odcięto prawie połowę obszaru niwelując go i
przeprowadzając tędy drogę. Naokoło grodziska biegnie głęboki i szeroki parów,
który w przeszłości spełniał rolę fosy broniącej mieszkających tu Sasinów przed
wrogimi atakami chrześcijan lub innym pruskich plemion.
Według profesora Falkowskiego grodzisko było użytkowane prawdopodobnie od IX do XII wieku. Ten sam profesor w książce ziemia lubawska twierdzi, że w okolicy Łążyna istniały jeszcze trzy inne grodziska, a których do dnia dzisiejszego dotrwały dwa. Jedno znajduje się nad tutejszym jeziorem, a drugie przez okolicznych mieszkańców zwane „Szwedzkim Szańcem” jest położone na południe od wsi. W dalszej części profesor Falkowski przytacza historię rolnika (Zelmy), który w 1888 roku podczas orki prowadzonej na miejscu nieistniejącego już grodziska natrafił na gliniane naczynie, ustawione na płaskim kamieniu i przykryte 30 centymetrową warstwą ziemi. W naczyniu znajdowały się: trzy lite napromienniki, kruczka, ogniwa do pasa, cztery pręciki oraz skarb w postaci ok. 1700 monet arabskich (kufickich), niemieckich i angielskich. Znalezione przedmioty, z wyjątkiem monet mają pochodzenie słowiańsko – pruskie, z przewagą elementów słowiańskich.
Skarb z Łążyna został ukryty prawdopodobnie w XII wieku i dowodzi prawdziwości
tezy, że w tamtym okresie gród mógł być siedzibą kogoś o znacznym statusie
społecznym. Czy był to Warpoda, pan Ziemi Łążyńskiej, który 18 lutego 1216 roku udał się razem z Surwabuno (władcą grodu Lubawa) do Rzymu? Wiemy, że obaj przyjęli wówczas Chrześcijaństwo, a papież Innocenty III wydał pierwszy pisany dokument z nazwą Ziemia Lubawska.
Grodzisko nad Jeziorem Zwiniarz widziane z lotu ptaka. Zdjęcie z okładki książki prof. Grążawskiego. |
Grodzisko nad Jeziorem Zwiniarz. Zdjęcie z książki Józefa Śliwińskiego pt: "Lubawa z dziejów miasta i okolic". |
Moje zdjęcia grodziska nad Jeziorem Zwiniarz. Zwróćcie uwagę na jego ogromne rozmiary oraz na to jak ładnie dotrwało do naszych czasów zagłębienie po fosie.
![]() | ||
Na szczycie grodziska znajduje się wgłębienie. Kiedyś stały tu drewniane budynki. |
Historia związana z grodziskami z okolic Łążyna jest niezwykle ciekawa. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jedna z trzech wspomnianych, nieistniejących już osad była siedzibą Warpody, pana Ziemi Łążyńskiej (Lansanii). Kraina ta istniała w czasach pogańskich i prawdopodobnie wchodziła w granice obecnej Ziemi Lubawskiej, zaproponowane przez profesora Falkowskiego (patrz druga mapa na początku artykułu). Na początku XIII wieku książę Warpoda oraz Surwabuno Wielki Wódz Sasinów z Lubawy przyjęli chrzest z rąk biskupa Chrystiana i za jego namową w 1216 roku udali się do Rzymu, gdzie Warpoda oddał Lansanię, a Surwabuno Ziemię Lubawską (która wówczas obejmowała zaledwie kilkanaście km od Lubawy do Drwęcy) w opiekę Stolicy Apostolskiej. Ówczesny papież Innocenty III nadał obu władcom chrześcijańskie imiona Surwabuno od tej pory był Pawłem, a Warpoda Filipem.
Wśród licznych grodzisk Ziemi Lubawskiej
najbardziej wyjątkową lokalizację ma wczesnośredniowieczne grodzisko w
Radomnie, które znajduje się na wyspie jeziora o tej samej nazwie. Dotarcie do
grodziska jest bardzo utrudnione, gdyż wyspę w całości pokrywa las oraz
zarośla. Archeolodzy ustalili, że grodzisko posiada trójpierścieniowe wały
współśrodkowe o średnicy ok. 80 m. Całość jest okrążona niewielką fosą, która
prawdopodobnie nie służyła do obrony. Jest bardzo możliwe, że to interesujące
miejsce było związane z pogańskim kultem. Możliwe, że był to obiekt o znaczeniu
sakralnym.
W chwili obecnej możemy z całą pewnością stwierdzić, że na pewno nie
była to budowla o charakterze obronnym ponieważ posiada zbyt małe wały, których
pokonanie nie stanowiłoby większego problemu dla wrogich wojsk. Grodzisko znajduje się w południowej części
wyspy na wyniosłym wzgórzu, którego wysokość wynosi ok. 25 m.
IV. GRODZISKO W GUTOWIE
Kolejne grodzisko, które w dobrym stanie
dotrwało do naszych czasów znajduje się w okolicach wsi Gutowo w gm. Lubawa,
niedaleko Jeziora Rumian. Grodzisko było zamieszkiwane od XII do XIII wieku.
Posiada kształt pierścieniowy wydłużony na linii północ – południe i jest
zachowane w dobrym stanie. Jego wysokość wynosi
ok. 12 m. Od strony północnej, u podnóża usytuowany jest dodatkowy wał.
Majdan posiada kształt niecki, której głębokość w stosunku do wałów usypanych
na koronie grodziska wynosi ok. 4 m. Powierzchnia całego grodziska pokryta jest
kamienną powłoką, składającą się z dużych otoczaków o średnicy 15 – 30 cm,
która sprawiła, że z biegiem lat nie uległo ono większym zniszczeniom. Józef
Śliwiński przypuszcza, że dzięki tej kamiennej powłoce kształt grodziska nie
uległ zmianie od czasów jego użytkowania. Wśród przedmiotów znalezionych
podczas badań prowadzonych w 2006 roku przez ekspedycję Muzeum w Brodnicy były
dwa haczyki na ryby (żelazny i z brązu), żelazny nożyk oraz zaczep pałąka
cebrzyka. Według Kazimierza Grążawskiego znalezione przedmioty świadczą o
słowiańskim pochodzeniu grodu.
Grodzisko w Gutowie. Zdjęcie z książki Józefa Śliwińskiego pt: "Lubawa z dziejów miasta i okolic". |
V. OSADA i GRÓD Z OKOLIC TARCZYNA
Do bardzo ciekawego przedsięwzięcia doszło w
okolicach Tarczyna. Podjęto tam próbę
rekonstrukcji osady położonej w pobliżu grodziska. Gród znajdował się na
półwyspie Jeziora Grądy i prawdopodobnie
spełniał rolę warowni obronnej, w której chronili się okoliczni mieszkańcy w
razie zagrożenia. Dzięki badaniom przeprowadzonym przez Kazimierza Grążawskiego
wiemy, że Gród był średnich rozmiarów, posiadał wały obronne o wysokości 10 –
12 m oraz fosę. Od jego południowo –
zachodniej strony znajduje się rozległa na 50 arów, otoczona rowem osada
przygrodowa, którą częściowo zrekonstruowano:
odbudowano wiele domów, wał z płotem oraz bramę wjazdową. Zarówno osada jak i
gród były zamieszkiwane od IX do XIII w.
Osada w Tarczynach należy do najlepiej przebadanych osiedli mieszkalnych na Ziemi Lubawskiej. Archeolodzy znaleźli tam m.in. 87 jam, 17 palenisk oraz pozostałości czterech pieców. Poza tym odkopano fundamenty dwóch budowli naziemnych i jednej budowli słupowej oraz wielu domów mieszkalnych. Do bardziej tajemniczych nalezą obiekty nazywane jamami. Mają one różne rozmiary i przeważnie owalne kształty o średnicy od 05 do 1,30 m oraz są zagłębione w ziemi na głębokości od 0,60 do 0,90 m.
VI. GÓRA SASINÓW
Jednym z najlepiej zachowanych i najstarszych
grodzisk Ziemi Lubawskiej jest znajdująca się w okolicach wsi Zajączki tzw.
„Góra Sasinów” (Sassenpils). Grodzisko
jest otoczone wysokim 8 metrowym wałem a jego kształt przypomina wzgórze o
wysokości 70 m. W jego zachodniej części korona wału ma wyraźne obniżenie,
będące najpewniej pozostałością po bramie wjazdowej. Na szczycie grodziska
znajduje się ogromne wgłębienie, które może pomieścić ok. 100 osób.
Archeolodzy ustalili, że od strony zachodniej
i południowej znajdowało się podgrodzie. Wieś Zajączki po raz pierwszy
odnotowano w źródłach pisanych w 1328 r. jako dobra rycerskie. Natomiast
wzmianki o okolicznym grodzie odnotowano w dokumencie z 1303 roku, w którym
osada ta jest nazwana valum Sassenpile, czyli gród Sasinów (Zajęcy). Jako
ciekawostkę można podać fakt, że miejsce to znajduje się niedaleko zniszczonej
niegdyś wsi Zakurzewo.
„Góra Sasinów” jest położona na terenie Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich. Niedaleko niej w miejscowości Wysoka Wieś znajduje się pruski „kamień ofiarny”. Na jego wierzchołku widnieją trzy owalne otwory możliwe, że składano na nim ofiary z ludzi. To niesamowite znalezisko z pewnością zasługuje na dokładniejsze zbadanie. Zdjęcia kamienia ofiarnego możecie obejrzeć klikając w ten link: "Na Ziemi Lubawskiej składano ofiary z ludzi?"
Obecność pogan na tym terenie potwierdzają
liczne znaleziska, do których zaliczamy położone w Pietrzwałdzie, wsi oddalonej
ok. 1,5 km od ofiarnego głazu pozostałości sasińskiego cmentarzyska.
VII. PIKOWA GÓRA W NOWYM DWORZE BRATIAŃSKIM
Grodzisko znajduje się we wsi Nowy Dwór Bratiański niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego. Niestety w znacznym stopniu zostało ono zdewastowane podczas wydobywania żwiru. Kto na to pozwolił, gdzie byli konserwatorzy zabytków? Tego nie wiemy. Fakty są takie, że grodzisko i znajdujące się tam pozostałości archeologiczne w znacznym stopniu zostały zniszczone. Dewastacji zaprzestano dopiero po interwencji archeologa z Brodnicy. Z tym miejscem jest związana ciekawa legenda: "W zamierzchłych czasach swój obóz
rozbił na niej nieprzyjaciel, który miał chęć wziąć w posiadanie
pobliskie wzniesienie zwane "Zamkowym”. Oblężenie trwało tak długo,
dopóki starczyło wody w pobliskim jeziorku, z którego czerpali wojownicy
obu obozów. Kiedy woda w jeziorku się wyczerpała, wówczas nieprzyjaciel
nie mógł dłużej utrzymać oblężenia. Konie i żołnierze padali z
pragnienia. Nieprzyjaciel musiał wycofać się z "Góry Pikowej", gdy
tymczasem załoga grodziska miała jeszcze pewien zapas wody w studni
zamkowej. W ten sposób Nowy Dwór Bratiański został uratowany".
Zobacz więcej na stronach Gazety Olsztyńskiej: http://mojemazury.pl/62429,Nowy-Dwor-Bratianski-Gora-Pikowa-z-legenda.html#ixzz2K7JAO2Uq
Autor: Tomasz Chełkowski
Kontakt:
ziemialubawska@protonmail.com
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)