sobota, 23 października 2010

25 października 2010 roku odbędą się dwa turnieje łucznicze na ruinach zamków w Bratianie i Kurzętniku.

W niedzielę na górze zamkowej w Kurzętniku odbędzie się V Amatorski Turniej Łucznictwa Sportowego - JESIEŃ 2010. Festyn rozpocznie się zapisami o godzinie 12.30, zaś pół godziny później nastąpi oficjalne otwarcie turnieju.
Do udziału w zabawie organizatorzy (GCK oraz Amatorska Sekcja Łucznicza Jastrząb z Kurzętnika) zapraszają chętnych mających 10 lat i więcej.


Tego samego dnia na ruinach krzyżackiego zamku w Bratianie odbędzie się III Turniej Łuczniczy o Puchar Brata Jana organizowany przez GCK w Mszanowie oraz XXVI Chorągiew Zamku Bratian. Zawody rozpoczną się o godzinie 14 w niedzielę na Zamku w Bratianie.
 W turnieju mogą brać udział osoby w różnym wieku.
Czekający na swoją kolej będą mogli wziąć udział w warsztatach fechtunku. Znaczy to, że w najbliższą niedzielę będzie można nie tylko pobawić się łukiem, ale i mieczem, zgodnie z średniowieczną kulturą.

Przegląd prasy: Amfiteatr i droga krzyżowa wygrały konkurs wojewódzki.

Jakiś czas temu pisałem o wielkiej inwestycji w gminie Kurzętnik polegającej na zagospodarowaniu wzgórza na którym znajdują się malownicze ruiny zamku kapituły chełmżyńskiej. Niewielu turystów wiedziało, że na wzgórzu stał niegdyś piękny zamek, a prędzej w XIII wieku prawdopodobnie znajdował się tam drewniany, pogański gród. Poza tym w okolicy poganie z plemienia Sasinów w Świętym Gaju oddawali cześć demonowi zwanemu Kurcho. Niektórzy sądzą, że nazwa wsi Kurzętnik leżącej u podnóża zamkowej góry wywodzi się od imienia demona. Istnieje wiele fascynujących legend oraz wydarzeń historycznych związanych z tym miejscem, które do niedawna były znane tylko okolicznym mieszkańcom oraz sympatykom dziejów ziemi lubawskiej.

Sytuacja uległa zmianie w lipcu 2010 roku dzięki Pani Zofii Andrzejewskiej, wójtowi gminy Kurzętnik, która zadbała o promocję tego miejsca, zbudowała amfiteatr, drogę krzyżową oraz ścieżkę dydaktyczną. Więcej na ten temat znajdziecie w moim artykule Zamek w Kurzętniku.

Wracam do tego tematu ponieważ mam wspaniałą wiadomość! Starania Pani Andrzejewskiej zostały docenione przez władze wojewódzkie. W najnowszym numerze Gazety Nowomiejskiej (22 - 28 października 2010)na str. 2 pojawił się artykuł pt: "Amfiteatr i droga krzyżowa wygrały konkurs wojewódzki". Oto jego fragment: "Wielki oświetlony krzyż postawiony na kurzętnickiej górze przyciąga nie tylko wzrok ale też turystów. Inwestycja, która powstała dzięki wnioskowi napisanemu przez Urząd Gminy Kurzętnik otrzymała pierwsze miejsce w konkursie wojewódzkim na najlepszy projekt zrealizowany przy pomocy środków unijnych (...) góra zamkowa zmieniła się po części w imponujący amfiteatr i drogę krzyżową z krzyżem górującym nad wsią. (...) Wójt Zofia Andrzejewska w miniony wtorek odebrała z rak Jacka Protasa, marszałka województwa warmińsko - mazurskiego nagrodę w wysokości 7 tys. zł za pierwsze miejsce w konkursie na najlepszy projekt w zakresie infrastruktury (...)" - cały artykuł znajduje się w Gazecie Nowomiejskiej :)

Przydatne linki:

Amfiteatr i droga krzyżowa wygrały konkurs wojewódzki - artykuł w Gazecie Olsztyńskiej.


Amfiteatr oraz krzyż na zamkowej górze


środa, 20 października 2010

Średniowieczne fortyfikacje obronne Nowego Miasta Lubawskiego

Brama Brodnicka (Kurzętnicka) w XIX wieku.
Oficjalnie przyjmuje się, że miasto założył w 1325 roku komtur krzyżacki Otto von Lauterberg. Miało ono stanowić przeciwwagę dla Lubawy, która od pierwszej połowy XIII wieku była miastem biskupów chełmińskich. Istnieją jednak poważne przesłanki, które kierują nas dalej w przeszłość twierdząc, że Nowe Miasto Lubawskie powstało na bazie grodu Julenburg (lub Jungburg), który istniał tu od początku XIII wieku. W grodzie znajdował się drewniany kościół, a za palisadą (czyli murem obronnym zbudowanym z drewna) drewniany zamek. Teza ta wymaga jednak dokładniejszego zbadania. Na dzień dzisiejszy wiemy, że w 1325 roku Krzyżacy rozpoczęli budowę kamiennych i ceglanych murów miejskich, murowanego kościoła oraz zamku, który do 1343 roku był siedzibą wójta. Zakon niewątpliwie przyczynił się do rozbudowy miejscowej infrastruktury i rozwoju oświaty poprzez szkoły otwierane w większości nowo utworzonych parafii (tzw. szkoły parafialne). W 1343 roku (z nieznanych nam przyczyn) wójt oraz jego otoczenie przenieśli się do nowo wybudowanego zamku w Bratianie. Krzyżacy prawdopodobnie wznieśli go na miejscu drewnianej warowni brata Jana z Sandomierza, który według legendy w 1257 roku pobudował małą kapliczkę, w której umieszczono cudowną figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Wydaje się, że legenda zawiera w sobie bardzo dużo prawdy, czego najlepszym dowodem jest szybki rozwój lokalnego kultu maryjnego. Sława Łąk Bratiańskich szybko rozprzestrzeniała się po kraju. Pod koniec XIV wieku miejscowość ta zyskała miano sanktuarium maryjnego. Nowe Miasto Lubawskie pierwotnie nosiło nazwę Nuvenmarkt, a od 1453 roku Neumarkt. Polska nazwa pojawiła się wiele wieków później jako Nowemmiasto – Pomorze (oraz Nowe Miasto nad Drwęcą), a od 1937 roku Nowe Miasto Lubawskie.

Dziś już wiemy gdzie dokładnie znajdował się warowny zamek chroniący mieszkańców miasta. Jego prawdziwą lokalizację oznaczyłem na poniższym rysunku literką P. Warto jednak odnotować (w ramach ciekawostki), że jeszcze kilka lat temu historycy oraz miejscowi pasjonaci podawali dwie prawdopodobne lokalizacje. Jedni twierdzili, że nowomiejska twierdza stała między fosą, a Drwęcą niedaleko istniejącej do dnia dzisiejszego bramy Brodnickiej, a inni z kolei umieszczali go za nowomiejskim kościołem. Wiemy, że w XV wieku zamek został przebudowany na młyn wodny, a w 1621 roku spełniał rolę więzienia starostów Bratiańskich. Historycy twierdzą, że istniał on jeszcze w XVII wieku, a później został zniszczony – prawdopodobnie podczas wojen polsko – szwedzkich.




Od lewej: P oznacza prawdziwą lokalizację zamku. Aż się prosi żeby w tym miejscu przeprowadzić badania archeologiczne. Z – oznacza przypuszczalną [dziś wiemy, że błędną] lokalizację zamku między bramą brodnicką a Drwęcą (Sypek Robert, Zamki i obiekty warowne Państwa Krzyżackiego, cz. 2, Warszawa 2000, , s. 126); X – oznacza przypuszczalną [również błędną] lokalizację zamku za murami miejskimi na tyłach kościoła (Antkowiak Włodzimierz, Lamparski Piotr, Zamki i strażnice krzyżackie ziemi chełmińskiej, Toruń 2000, s. 70)


Kolejnym elementem miejskich fortyfikacji są mury obronne oraz bramy którymi kupcy i mieszkańcy dostawali się na teren miasta. Gdybyśmy cofnęli się kilkaset lat wstecz ujrzelibyśmy trzy potężne bramy oraz trzy mosty w tym jeden od strony Bramy Lubawskiej (Łąkowskiej; przy Parku Róż) zwodzony.  Całe miasto chroniły grube mury i podwójna fosa. Wielu historyków uważa, że Nowe Miasto Lubawskie było obok Chełmna, Golubia i Lęborka jednym z najlepiej ufortyfikowanych miast w Prusach, twierdzą trudną do zdobycia. Musi być w tym sporo prawdy skoro w 1629 roku mieszkańcy tego małego miasteczka odparli atak wojsk Szwedzkich. Klęska najeźdźców podczas wojny polsko – szwedzkiej z lat 1626 – 1629 została uznana przez mieszkańców miasta za cud . Krzysztof Kliniewski (miejscowy nauczyciel i pasjonat) na łamach Drwęcy następująco opisał wydarzenia z tamtych lat: „Dla upamiętnienia tamtych wydarzeń w 1638 roku na ścianie naszego kościoła obok chóru namalowano fresk przedstawiający oblężenie miasta”. Malowidło ścienne znajduje się w głównej nawie (przy chórze) i przedstawia Szwedów oblegających miasto nad którym czuwa Matka Boska. O odparciu szwedzkich wojsk wspomina również Mieczysław Orłowicz w swoim przedwojennym przewodniku. Poza tym podkreśla on, że „(…) mury obronne musiały być dość silne, skoro w czasie wojny trzynastoletniej (1454 – 1466) mogło miasto przez całą wojnę służyć za punkt oparcia najemników krzyżackich (…)”.

Odparcie armii szwedzkiej przez bohaterskich mieszkańców Nowego Miasta Lubawskiego zrobiło na Szwedach ogromne wrażenie, a przez Polaków zostało uznane za cud. Mieszkańcy nie chcieli aby to wspaniałe wydarzenie odeszło w zapomnienie dlatego ufundowali w nowomiejskim kościele wspaniałe malowidło, które przedstawia miasto oraz oblegających je Szwedów. Nad warownym grodem czuwa Matka Boska. Znawcy tematu od razu zauważą podobieństwa do obrazu przedstawiającego oblężenie Częstochowy, do którego doszło podczas kolejnej wojny zwanej potopem szwedzkim (1655 – 1660).

Wojska szwedzkie oblegające miasto
Zbliżenie górnej części. Nad miastem widzimy Matkę Boską, która na ziemi lubawskiej była darzona wielką czcią.
 
Z dawnych umocnień, niegdyś budzących podziw do naszych czasów dotrwały dwie gotyckie bramy, kilka fragmentów średniowiecznych murów oraz jedna baszta (na planie koła) i zagłębienia po dawnej fosie (Ogród Róż). W latach swej świetności miejskie fortyfikacje liczyły trzy bramy - w tym dwie wjazdowe, dwie baszty na planie koła, dwadzieścia dwie baszty na planie prostokąta i jedną na planie nieregularnym. Mury obronne rozciągały się po zewnętrznej stronie ulicy Okólnej i Bocznej, przecinały ulicę Wodną, otaczały teren Kolegiaty pw św. Tomasza Apostoła oraz przecinały ulicę Kościelną. Ich grubość wahała się między 1 – 3 m, a średnia wysokość wynosiła 4 – 5 m. Grubość murów wskazuje, że tylko w niektórych miejscach żołnierze mogli po nich chodzić. Przy obu zachowanych bramach znajdują się ślady po dawnych przejściach na mury. Budowę wszystkich fortyfikacji obronnych ukończono przed końcem XIV wieku.


Panorama Nowego Miasta Lubawskiego.

Przed murami miejskimi, między fosą a Drwęcą znajdowały się przedmieścia, w których mieszkali najbiedniejsi. Ich domami były drewniane chatki. Mieszkańcy przedmieścia byli najbardziej narażeni na śmierć podczas wojen. Najbogatsi Nowomieszczanie mieszkali w murowanych domach pobudowanych w obrębie murów. W 1860 roku władze Nowego Miasta Lubawskiego zdecydowały się na rozbiórkę murów, baszt i jednej z gotyckich bram (na skrzyżowaniu ulic Kazimierza i Działyńskich). Było to spowodowane postępującymi procesami urbanizacji i przyrostem demograficznym. Dziś wiele osób żałuje, że rozebrano gotyckie budowle w innych miastach przyciągające tak wielu turystów. W celu odbudowy dawnych fortyfikacji obronnych w 2006 roku powołano organizację Artis Bono, która z powodów finansowych do dnia dzisiejszego nie zdołała osiągnąć zamierzonego celu.

Na zakończenie chciałbym poświęcić kilka słów mało znanemu zagadnieniu jakim jest pierwotny wygląd Bramy Brodnickiej (na ul. 19 stycznia) oraz Bramy Łąkowskiej (zwanej czasem Lubawską lub Bratiańską) na ul. 3 Maja. Ich obecny wygląd zawdzięczamy przeróbkom, których dokonano w latach 30 XX wieku. To właśnie wtedy wydrążono w nich przejścia dla przechodniów, które obecnie wiele osób myli ze średniowiecznymi wejściami do miasta. Większość Nowomieszczan nie zdaje sobie sprawy, że określenie „brama” jest tu dość umowne. Tak naprawdę pierwotne wejścia do miasta nie prowadziły przez budowle, które nazywamy bramami ale obok nich. Prof. Jarosław Poraziński dostarcza nam trochę informacji na ten temat i pisze, że bramy w Nowym Mieście Lubawskim „miały formę ufortyfikowanych wież zakończonych blankami, z przejazdem o podwójnych wrotach, przy czym Bramę Lubawską poprzedzała dodatkowa wieża z ruchomą kratą i urządzeniami do podnoszenia mostu zwodzonego (…)” .


Brama Łąkowska (przy Parku Róż). Zdjęcie zrobione podczas wykopalisk archeologicznych w roku 2010. Archeolodzy odkryli wówczas na ul. 3 Maja pozostałości dwóch bastionów (baszt), czyli wieżyczek między którymi od XIV do XIX wieku znajdował się most zwodzony. Więcej zdjęć z wykopalisk umieściłem w stosownym artykule: kliknij












Brama Łąkowska oraz wykopaliska - zdjęcie zrobione 29 X 2010 ok godz. 16.30

Wygląd Bramy Łąkowskiej, obu bastionów, podwójnej fosy i mostu zwodzonego w XVI wieku. Obecnie na miejscu dawnej fosy znajduje się Park Róż, a obok Bramy Łąkowskiej pozostał mały murek - o wysokości dawnego muru świadczą tylko ślady na bramie.


Brama Łąkowska współcześnie. Zdjęcie z wykopalisk z odsłoniętymi resztkami średniowiecznych murów, które obecnie znajdują się pod chodnikiem. Widzimy chodnik oraz przejście wydrążone w latach 30 – tych XX w. Po lewej stronie (tam gdzie obecnie jest kiosk i przejście dla pieszych) między dwoma bastionami znajdował się most zwodzony, który opuszczano nad fosą. Obecnie po lewej stronie znajduje się Park Róż będący zagłębieniem po dawnej fosie.













Brama Łąkowska, zdjęcie zrobione od wewnętrznej strony miasta. Podłużne wgłębienie (od lewej strony nad znakiem) stanowi pozostałość po dawnym zejściu na mury obronne. Pozostałe ślady są pozostałością po podwójnej bramie, która strzegła miasto od XIV do XIX wieku. Kilka metrów przed bramą znajdował się most zwodzony.













Brama Brodnicka. W jej wnętrzu znajduje się Muzeum Ziemi Lubawskiej. Ulokowane w XIV wiecznej Bramie Brodnickiej na ul. 19 Stycznia. Wśród eksponatów znajdują się zbiory archeologiczne, etnograficzne i historyczne dotyczące dziejów miasta oraz całej ziemi lubawskiej – do XIII wieku zwanej pogańską ziemią Sasinów (Zajęcy). Atrakcją kolekcji jest stara fisharmonia oraz model łodzi podwodnej.
Muzeum Ziemi Lubawskiej powstało w latach 50-tych XX wieku. „Ojcami Założycielami” byli członkowie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego - zrzeszającego miłośników dziejów okolicznych ziem.

Więcej informacji znajdziesz w moim artykule: kliknij







Fragmenty murów obronnych przylegające do Bramy Brodnickiej.



Zbliżenie na basztę za plebanią. Widok od zewnątrz, czyli od strony ludzi przybywających kiedyś do miasta.


Jedyna ocalała baszta (na planie koła) oraz resztki murów za plebanią. Zdjęcie zrobione od zewnątrz.

Jedyna ocalała baszta (na planie koła) oraz resztki gotyckich murów obronnych, które nasz proboszcz może podziwiać każdego dnia.

Jedyna ocalała baszta (na planie koła) oraz resztki murów widok od strony plebanii. Wewnątrz murów miejskich.

Jedyna ocalała baszta (na planie koła. Tak wygląda wejście od strony plebanii.









Przeczytaj koniecznie:

Muzeum Ziemi Lubawskiej

Archeolodzy odkryli średniowieczny bastion w Nowym Mieście Lubawskim 

Kolejne odkrycia archeologiczne w Nowym Mieście Lubawskim

Architektura obronna Lubawy

 

 



Autor: Tomasz Chełkowski
ziemialubawska885@gmail.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. 
Jeśli chcesz skorzystać z moich materiałów najpierw zapytaj mnie o zgodę ;)