wtorek, 24 listopada 2009

Straszewy tajemnicze miejsce na Ziemi Lubawskiej

Pozostałości po młynie w nieistniejącej od dawna wsi Straszewy.

Straszewy to nieistniejąca już wieś położona na Ziemi Lubawskiej. Jej właściciel został zamordowany przez nazistów, a majątek zniszczony. To niesamowite, że w tym spokojnym i cichym miejscu kiedyś tętniło życiem. Co stało się z okolicznymi mieszkańcami? Prawdopodobnie nigdy nie uzyskamy odpowiedzi na to pytanie, co wcale nie oznacza, ze powinniśmy się poddać i nie pytać! Wręcz przeciwnie warto odwiedzać to piękne miejsce i okoliczny rezerwat przyrody zwany "Piekiełkiem".


Osada Straszewy znajdowała się niedaleko Trzcina w gminie Grodziczno i była zamieszkiwana przez wiele osób. Historia tej malowniczo położonej osady sięga wiele wieków wstecz. Dzięki archeologom wiemy, że najstarsze ślady obecności człowieka na tym terenie pochodzą z okresu wczesnego średniowiecza (VI - XIII w. n.e.), a są nimi grodzisko i przedmioty codziennego użytku. Inną ciekawostką jest, że jeszcze w XVII wieku wieś Straszewy zajmowała powierzchnię 860 hektarów!


Pozostałości po młynie. Podobno w drugiej połowie XX wieku były wykorzystywane przez PGR w Chełstach.


Legenda:
Według okolicznej legendy nazwa tej nieistniejącej już miejscowości pochodzi od wrogich taborów, które przed wiekami ugrzęzły na rozległych moczarach, otaczających grodzisko. Nieprzyjaciel z wielkim trudem zatopił tabory w pobliskiej rzece Wel. Od tego czasu wielu ludzi słyszało jakby wystrzały armatnie, powtarzające się nocami, a wydobywające się z okolic rzeki. Ile w tym prawdy i czy rzeczywiście straszyło - nie wiadomo...

Wiemy, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu na terenie wsi Straszewy znajdowały się zabudowania, w których mieszkało kilka rodzin. We wsi znajdował się m.in młyn, lesniczówka, gorzelnia, a także owczarnia i inne zabudowania.


Pozostałości po majątku w Straszewach.


Podobno niedaleko mostu znajdującego się w Straszewach utopiło się kilku Niemców, którzy uciekali przed natarciem wojsk radzieckich.

Najstarsi mieszkańcy okolicznego Trzcina pamiętają czasy, kiedy istniała wieś Straszewy. Według nich Straszewy były folwarkiem. Znajdowała się tam m.in. szkoła i liczne zabudowania gospodarcze, a także pałac.


Piwnice majątku.




Pozostałości po jednym z wiejskich zabudowań (ostatnie zdjęcie).


W czasach PRL-u zabudowania w Straszewach należały do PGR w Chełstach. Potem nastąpiły parcelacje majątków. Wtedy ostatni mieszkańcy wyprowadzili się z tych terenów, a budynki zostały rozebrane.


7 komentarzy:

  1. Zastanawiam się czemu nie bierze pan pod uwagę tego grodziska podczas opracowań na temat Terra Lubavia? Odwiedzałem to miejsce i położenie grodziska wydaje się o wiele trudniej dostępne niż np. często wymieniane w Łążynie.. Zbocza wzgórz po drodze do grodziska również wyglądają na ukształtowane przez człowieka i nadawałyby się do ataku na wroga nawet kamieniami.
    Moim zdaniem takie zapewnienie bezpieczeństwa mogło sprzyjać stabilnemu rozwojowi, czego dowodem może być również późniejsza ilość zabudowań - młyn, gorzelnia, owczarnia, szkoła, prawdopodobnie cegielnia.. Piekiełko (Hole) mogło być świętym miejscem bo to na prawdę niesamowite miejsce, w którym przyroda odkrywa swoje tajemnice, a obecna nazwa powstała by odstraszyć od dawnych wierzeń neofitów?
    Umiejscowienie na granicy Ziemii Lubawskiej, na rzece Wel, także wskazuje według mnie znaczącą rolę tego miejsca - obronną lub handlową.
    A być może nie pisze pan o tym, z tego prostego względu, że grodzisko te leżało już poza zasięgiem Surwabuno?
    Być może wypisuję tu banały, ale wciąż raczkuję w temacie naszej przeszłości i proszę w takim wypadku o wybaczenie. ;)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tomek Ż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      dziękuję za komentarz i trafne spostrzeżenia. Faktycznie może warto się bliżej przyjrzeć Straszewom od tej strony. Czasy pogańskie oraz cały proces przechodzenia na chrześcijaństwo okolicznych mieszkańców bardzo mnie ciekawią. Jeśli chodzi o granice to staram się trzymać wersji, w której do Ziemi Lubawskiej zaliczamy trzy miasta: Lubawę, Nowe Miasto Lubawskie i Lidzbark Welski. Często na moim blogu umieszczam mapkę Ziemi Lubawskiej z książki prof. Falkowskiego, na której w jej granicach są właśnie te miasta.

      Powiem Panu, że tego jest po prostu bardzo dużo i dlatego czasem coś pomijam (albo nie posiadam wiedzy). Ziemia Lubawska jest niby malutka ale fakty są takie, że ten mały obszar jest bogaty w liczne (stwierdzone i nie stwierdzone przez archeologów) grodziska oraz pogańskie miejsca kultu. Poza Straszewami warto poznać bliżej sekrety pruskich kamieni na Górze Dylewskiej oraz przyjrzeć się bliżej grodzisku na wyspie Jeziora Radomno (podobno było tam pruskie miejsce sacrum, Święty Gaj?).

      "Być może wypisuję tu banały, ale wciąż raczkuję w temacie naszej przeszłości" - tu nie ma czego wybaczać i to nie są banały ;) Dzięki różnym spostrzeżeniom, przemyśleniom często udaje się odkryć coś nowego. Czasem ktoś zauważy w lesie jakiś kamień albo znajdzie jakieś dziwne wzniesienie, a potem okazuje się, że kamień był pruskim znakiem granicznym, a na wzniesieniu stał kiedyś gród. Ważne jest to, żeby ludzie pisali jak najwięcej o swoich spostrzeżeniach, robili zdjęcia, zadawali pytania. Pasjonaci i amatorzy dla regionalnej historii często potrafią zrobić więcej niż niejeden profesor ;)

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź.
      Stosunkowo od niedawna zainteresowałem się historią naszego regionu i dopiero zbieram wiedzę na ten temat bo przeszłość jest naprawdę zawikłana, ale przez to i ciekawa :)

      Wiele wyjaśniły mi Pana teksty za co wielkie dzięki! Właśnie analizując opisy Świętych gajów (Ciemnika, Ląk i Lip) i ich zależności z grodziskami nasunęły mi takie wnioski. Możliwe również, że nazwa Straszewo (i Piekiełko) ma jakieś głębsze korzenie i wywodzi się ze strachu przed mieszkającym tam autonomicznym i agresywnym plemieniem. Albo odwrotnie, miejsce było 'naszym' punktem granicznym i nazwa ta miała odstraszać, poprzez opowiadania, obcych Polan/Polaków, inne szczepy Prusów. Myślę, że może to być bardzo ciekawe miejsce, mające swój wpływ na ziemie lubawskie.

      Usuń
    3. Dzień dobry

      Podsyłam link, może się przyda, szczególnie notka na str.9

      http://www.biblioteka.czest.pl/zbiory/czasopisma/goniec_czestochowski/1936/Goniec_Czestochowski_Nr_033_1936.pdf

      Pozdrawiam
      m.


      Usuń
  2. Witam
    Czy można prosić o informacje jak dotrzeć do tej wioski?

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściciel młyna nazywał się Ołdakowski,
    sąsiedzi jeszcze wiedzą jak doszło do wymordowania tej rodziny
    podczas drugiej wojny światowej

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy moze ktos udzielic mnie informaci na temat mozliwosci znalezienia informacii dotyczacych nazwisk wkascicieli tych dobr Straszewy.Jest pewna rodzinna historia zwiazana ze Straszewam-to jest miejsce urodzenia mojego Dziadka (ojca mojej Mamy,matka mojej Mamy urobzila sie kolo Gorzna dla tego te Straszewy z tego terenu mnie interesujy.Streszewy kolo Stumu sa za daleko od Gorzna a mala wioska straszewy kolo wsi Wronka (Zurominskie nie wchodzi pod uwagie bo to byla rosja (Kongresowka).Chodz mnie o to ze chcialbym sprawdzic cz ta rodzinna historia przekazana mnie przez Mame ma potwierdzenie. Chodz mnie o wlascicieli z przed 1800roku-chodz mnie o dziadkow mojego dziadka moj adresE-may norbert-naworski@osnanet.de Za informacie dziekuje.

    OdpowiedzUsuń